Miasto ogród w Świętokrzyskiem. To jedno z najpiękniejszych osiedli regionu

2026-01-06 13:24

W sercu regionu świętokrzyskiego, na lesistych terenach Skarżyska-Kamiennej, wciąż można odnaleźć ślady wizji, która w okresie międzywojennym czyniła to miejsce unikalnym w skali całego kraju. Realizacja idei miasta-ogrodu, wpleciona w surowy krajobraz przemysłowy, stworzyła przestrzeń, którą przez dekady uznawano za najpiękniejszą dzielnicę miasta. Mowa o Górnej Kolonii, osiedlu, które niegdyś tętniło luksusem i kameralnością, a dziś walczy o pamięć o swojej dawnej świetności.

Skarżysko Kamienna

i

Autor: Agnieszka Jędrasik

Narodziny z ambicji. Państwowa Fabryka Amunicji

Wszystko zaczęło się w 1922 roku, kiedy na terenach nieopodal rzeki Kamiennej zdecydowano o budowie Państwowej Fabryki Amunicji (PFA). To wydarzenie stało się kamieniem milowym, zmieniającym handlowo-kolejową osadę w prawdziwe, tętniące życiem miasto. Do Skarżyska zaczęli zjeżdżać najwybitniejsi inżynierowie i architekci z największych polskich ośrodków.

Wraz z rozwojem fabryki, która stała się symbolem modernizacji II RP, zaczęto stawiać osiedla mieszkaniowe o zróżnicowanym standardzie, w tym Kolonię Robotniczą oraz najbardziej prestiżową – Kolonię Urzędniczą (tzw. Górną). To właśnie ta ostatnia realizowała śmiałą wizję zatopienia architektury w zieleni, co nadało jej wyjątkowy, kameralny sznyt.

Górna Koloni. Perła modernizmu w piaskowcu

Wybudowana w latach 20. XX wieku dla kadry kierowniczej i technicznej PFA, Górna Kolonia była synonimem nowoczesności i prestiżu. Architektura tego miejsca była unikalna – każda kamienica posiadała indywidualne wykończenie, co odróżniało je od późniejszych, seryjnych bloków. Charakterystycznym elementem elewacji był miejscowy piaskowiec, tworzący mozaikowe struktury, które do dziś są uznawane za jeden z najbardziej rozpoznawalnych symboli skarżyskiej architektury międzywojennej.

Mieszkańcy mogli cieszyć się udogodnieniami, które na ówczesne czasy były szczytem luksusu:

  • Odkrytym basenem oraz profesjonalnymi kortami tenisowymi
  • Zadbaną zielenią, ogrodami pełnymi kwiatów i starymi sosnami
  • Wysokim standardem willi i mieszkań w domach wielorodzinnych

W jednej z tutejszych willi bywał nawet sam prezydent Ignacy Mościcki, co tylko podkreślało rangę tego osiedla.

Piękna, ale zapomniana? Losy „miasta-ogrodu”

Niestety, złoty wiek Górnej Kolonii przeminął wraz z końcem opieki, jaką sprawowały nad nią Zakłady Metalowe. Z biegiem lat dawna duma miasta zaczęła podupadać. Basen stał się betonową dziurą w ziemi, korty tenisowe zniknęły, a zabytkowe werandy kamienic były szpecone niefortunnymi przebudowami. Dziś wielu mieszkańców postrzega tę dzielnicę jako „piękną, ale niebezpieczną”, mimo że wciąż zachowuje ona swój unikatowy, leśny charakter.

Bryła po bryle. Ratowanie dziedzictwa

Współcześnie skarżyska architektura międzywojenna, z Górną Kolonią na czele, została ponownie doceniona przez ekspertów. W ramach projektu „Bryła po bryle”, organizowanego przez Narodowy Instytut Architektury i Urbanistyki, osiedle to wybrano jako jedno z najważniejszych świadectw modernizacji Polski.

Działania te mają na celu nie tylko przybliżenie historii takich obiektów jak dom dyrektora fabryki czy dawna szkoła im. Józefa Piłsudskiego, ale także uświadomienie lokalnej społeczności, jak wielką wartość stanowi ta unikalna spuścizna okresu II RP. Choć Górna Kolonia staje się coraz bardziej szara, wciąż pozostaje świadectwem rozmachu i wizji, które porównywano do budowy Gdyni – „polskiego okna na świat”.

Przywrócenie blasku temu osiedlu wymaga nie tylko odwagi urzędników, ale przede wszystkim poczucia wspólnoty mieszkańców, którzy mogliby na nowo zadbać o swoją „małą ojczyznę”. Górna Kolonia to nie tylko budynki – to opowieść o ambicji, nowoczesności i pięknie, które zasługuje na drugą szansę.

źródła: Zeszyty suchedniowskie , Wikimapia, UM Skarżysko Kamienna, Skarżysko 24

Tak wyglądały świętokrzyskie miasta w okresie PRL-u. Rozpoznasz je na zdjęciach?
Pytanie 1 z 10
Zaznacz, które miasto w Świętokrzyskiem przedstawia to zdjęcie
Kielce
Podcast Architektoniczny
Jędrzej Sokołowski. Po co fotografować pustkę?