Mieli blisko 3 promile i zmieniali się za kółkiem. Pijacki rajd Skody zakończyli na ścianie domu

2026-04-17 10:48

To, co wydarzyło się w środowy wieczór w Starachowicach, brzmi jak opis scen z gry komputerowej, ale działo się naprawdę. Dwaj 34-latkowie, mając we krwi rekordowe dawki alkoholu, urządzili sobie rajd, który cudem nie skończył się tragedią. Ich podróż przerwała dopiero ściana budynku.

Pijacki rajd Skodą przez Starachowice. Zmieniali się za kółkiem, tracili koła i uderzyli w dom

i

Autor: KPP Starachowice/ Materiały prasowe Pijacki rajd Skodą przez Starachowice. "Zmieniali się za kółkiem, tracili koła i uderzyli w dom"

Początek demolki. Ucieczka po stłuczce

Wszystko zaczęło się kilka minut przed godziną 21:00 na ulicy Ostrowieckiej. To tam pijani kompani zaliczyli pierwszą wpadkę – podczas cofania Skodą uderzyli w zaparkowanego Seata, po czym, jak gdyby nigdy nic, odjechali z miejsca zdarzenia.

Zamiast jednak wrócić do domu i wytrzeźwieć, mężczyźni ruszyli w trasę. Już chwilę później policja otrzymała sygnał o kolejnej kolizji, tym razem na drodze wojewódzkiej w miejscowości Szerzawy. Tam sprawca nie tylko doprowadził do stłuczki, ale zanim uciekł, zdążył jeszcze grozić poszkodowanemu kierowcy.

Drastyczny finał. Auto wbiło się w dom

Kulminacja pijackiego rajdu nastąpiła po godzinie 22:00 na ulicy Pogodnej. Kierowca Skody stracił panowanie nad rozpędzonym autem, które z impetem staranowało ogrodzenie i wjechało na prywatną posesję. Siła uderzenia była tak potężna, że samochód stracił koło, a jego lot zakończył się dopiero na elewacji domu.Kiedy na miejsce dotarli policjanci, zastali totalne pobojowisko. Jeden z mężczyzn siedział jeszcze w rozbitym aucie, drugi był już na zewnątrz.

Szokujące wyniki alkomatu

Policjanci sprawdzili stan trzeźwości obu mężczyzn. Pierwszy z nich miał blisko trzy promile alkoholu w organizmie i brak uprawnień do kierowania. Natomiast drugi, 34-latek, ponad dwa promile alkoholu w organizmie. Wstępne ustalenia wskazywały, że w chwili pierwszej kolizji, tej podczas cofania, za kierownicą siedział mężczyzna, który w chwili zatrzymania miał ponad 2 promile alkoholu w organizmie. Potem panowie przesiedli się. Za kółkiem siadł 34-latek bez uprawnień, który później, w chwili zatrzymania, miał blisko 3 promila alkoholu w organizmie - relacjonuje Paweł Kusiak oficer prasowy KPP Starachowice

Jakie kary czekają „rajdowców”?

Obaj mężczyźni zostali zatrzymani i usłyszeli już zarzuty kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości. Ten, który był bardziej agresywny, odpowie dodatkowo za groźby karalne. Teraz grozi im:

  • do 3 lat więzienia,
  • wysokie grzywny,
  • zakaz prowadzenia pojazdów

"Na szczęście w żadnym ze zdarzeń drogowych nikomu nic się nie stało” – podsumowują starachowiccy policjanci, choć straty materialne są ogromne. Samochód sprawców wylądował na policyjnym parkingu, a oni sami w areszcie.

Starachowice Radio ESKA Google News