Niezwykły zabytek techniki kryje się w Świętokrzyskiem. Żelaznymi sztabkami z tego zakładu wybrukowano ulicę w Warszawie

Dolina rzeki Kamiennej przez stulecia stanowiła jedno z najważniejszych miejsc przemysłowych ziem polskich. Obfitość drewna z puszcz położonych między Wisłą a Pilicą oraz łatwo dostępne rudy darniowe dały początek tradycji, która ewoluowała od prostych, glinianych pieców wytopowych aż po nowoczesny XIX-wieczny zakład przemysłowy w Rejowie (obecnie jedno z osiedli w Skarżysku-Kamiennej).

Początki hutnictwa i rola zakonników z Wąchocka

Początki hutnictwa na terenie dzisiejszego województwa świętokrzyskiego sięgają starożytności, kiedy to funkcjonowały tzw. Dymarki Świętokrzyskie – jednorazowe, gliniane piece opalane węglem drzewnym. We wczesnym średniowieczu technologię tę udoskonalono, wprowadzając większe piece wyposażone w dmuchawy.

Prawdziwy przełom nastąpił jednak w 1179 roku, gdy biskup krakowski Getko sprowadził z Burgundii do Wąchocka zakon cystersów. Zakonnicy ci, znani z innowacyjności gospodarczej, rozwinęli meliorację, rolnictwo oraz młyny wodne. W 1249 roku opat Marcin uzyskał od księcia Bolesława Wstydliwego przywilej poszukiwania minerałów i zakładania kuźnic żelaznych, dając podwaliny pod rozwój lokalnego górnictwa.

Rozwój kuźnic i powstanie osady Rejów

W XV wieku rozpoczęto eksploatację rud żelaza na terenie Żyrcina (późniejszego Rejowa) oraz Bzina. Powstały tam pierwsze kuźnice – zespoły warsztatów składające się z dymarki, hamerni (młota z kowadłem), pieca kowalskiego oraz stępy do rozdrabniania rudy.

Od 1552 roku dzierżawcą kuźnicy w Żyrcinie został Jan Rey Kochanowski. To od jego nazwiska osada przyjęła znaną do dziś nazwę Rejów. Gospodarność Kochanowskiego i jego synów przyniosła znaczny rozwój osady. Z inwentarza spisanego w 1638 roku za czasów kolejnych dzierżawców – Szeligowskich – wynika, że zakład dysponował już dwoma piecami dymarskimi z miechami, ogniskiem kowalskim, kołem wodnym oraz młotem.

Z czasem prymitywne dymarki kotlinkowe zastąpiono murowanymi piecami z miechami napędzanymi wodą i specjalnym kanałem (lachorem) do odprowadzania żużlu. W 1770 roku mistrz Henryk Szober wzniósł w Rejowie pierwszy wielki piec wraz z fryszerką, przechodząc do ciągłego procesu technologicznego.

Wizja Stanisława Staszica i złoty wiek Huty Rejów

Mimo chwilowego upadku zakładu pod koniec XVIII wieku i późniejszej kasaty zakonu cystersów, Rejów otrzymał drugie życie w czasach Królestwa Kongresowego. Stanisław Staszic włączył huty nad Kamienną w ambitny projekt „ciągłego zakładu fabryk na rzece Kamiennej”.

W 1835 roku z inicjatywy Banku Polskiego rozpoczęto budowę nowoczesnego zakładu hutniczego według projektu inż. Stanisława Wysockiego i prof. Fryderyka Lempego. Nadzór nad budową sprawowali Łukasz Reklewski oraz inż. Jacek Lipski. Otwarta 16 października 1838 roku Huta Rejów była wybitnym osiągnięciem ówczesnej inżynierii.

Od wojskowej amunicji po zamówienia cywilne

Huta w Rejowie produkowała około trzech ton surówki na dobę. W okresie Królestwa Polskiego jej produkcja w dużej mierze zaspokajała potrzeby armii – odlewano tu czerepy granatów, kule, pociski artyleryjskie oraz elementy lawet.

Zakład realizował również prestiżowe zamówienia cywilne i cywilno-inżynieryjne:

  • Żyrardów: stalowe elementy konstrukcyjne hal fabrycznych zakładów włókienniczych,
  • Warszawa (ul. Senatorska): żelazne sztabki wykorzystane jako bruk uliczny,
  • Warszawa (Most Kierbedzia): żelazny bruk na powierzchni pierwszego mostu na Wiśle (wybudowanego w latach 1859–1864).

Ruiny Wielkiego Pieca Huty Rejów. Zdjęcia

Postęp w technice i upadek Huty Rejów

Znaczący postęp w technice hutniczej, jakim było zastosowanie węgla kamiennego oraz maszyny parowej był główną przyczyną upadku tradycyjnego hutnictwa. Wielki piec w Rejowie zakończył produkcję w 1901 r., a w okresie okupacji austriackiej zakład ostatecznie zlikwidowano.

Zachowane pozostałości Huty Rejów stanowią cenny zabytek techniki oraz świadectwo przemysłowej potęgi Staropolskiego Okręgu Przemysłowego. Historia wytopu żelaza nad rzeką Kamienną – łącząca starożytne dymarki, genialną myśl gospodarczą cystersów oraz ambitną wizję Stanisława Staszica, pokazują, jak naturalne bogactwo regionu kształtowało postęp technologiczny ziem polskich na przestrzeni stuleci.

ROLKI