Tragedia w Wąchocku. Nie żyje mężczyzna, w domu wykryto „cichego zabójcę”

2026-01-23 21:33

Do tragicznego zdarzenia doszło w piątkowy wieczór, 23 stycznia w Wąchocku. Mimo natychmiastowej reakcji sąsiadki i długiej reanimacji prowadzonej przez strażaków oraz medyków, życia mężczyzny nie udało się uratować. W budynku w Wąchocku stwierdzono obecność tlenku węgla.

Tragedia w Wąchocku. Nie żyje mężczyzna, w domu wykryto „cichego zabójcę”

i

Autor: OSP Wąchock/ Materiały prasowe Tragedia w Wąchocku. Nie żyje mężczyzna, w domu wykryto „cichego zabójcę” - zdjęcie ilustracyjne

Tragedia w Wąchocku

Do tragicznego zdarzenia doszło w piątkowy wieczór, 23 stycznia. Służby ratunkowe otrzymały po godzinie 20:00 zgłoszenie o nieprzytomnym mężczyźnie znajdującym się wewnątrz jednego z budynków w Wąchocku.

Dramatyczna walka o życie

Pierwszej pomocy poszkodowanemu próbowała udzielić sąsiadka, która przed przybyciem służb przewietrzyła pomieszczenia i zaalarmowała ratowników. Po przyjeździe na miejsce, strażacy wspólnie z zespołem ratownictwa medycznego podjęli intensywną reanimację. Niestety, mimo wysiłków wszystkich służb, obecny na miejscu lekarz stwierdził zgon mężczyzny.

W działaniach udział brały trzy zastępy straży pożarnej. Policja wyjaśnia okoliczności zdarzenia i dokładna przyczynę śmierci mężczyzny - powiedział nam St. kpt. Marcin Bajur rzecznik świętokrzyskiej straży

Starachowice Radio ESKA Google News

"Cichy zabójca" w akcji?

Strażacy, którzy zabezpieczali miejsce zdarzenia, przeprowadzili pomiary stężenia gazów niebezpiecznych. Nawet po wcześniejszym przewietrzeniu domu przez sąsiadkę, urządzenia pomiarowe wykazały obecność tlenku węgla na poziomie 15 ppm CO.

Policja bada okoliczności

Obecnie na miejscu pracują funkcjonariusze policji, których zadaniem jest ustalenie, co doprowadziło do pojawienia się tlenku węgla w budynku oraz czy to właśnie on był bezpośrednią przyczyną tej tragedii.

Tragedia w Wąchocku. Nie żyje mężczyzna, w domu wykryto „cichego zabójcę”

i

Autor: OSP Wąchock/ Materiały prasowe Tragedia w Wąchocku. Nie żyje mężczyzna, w domu wykryto „cichego zabójcę”

Tlenek węgla (CO), potocznie nazywany czadem, to bezbarwny, bezwonny i silnie trujący gaz, który powstaje w wyniku niepełnego spalania paliw (drewna, węgla, gazu, oleju opałowego). Jest on szczególnie niebezpieczny, ponieważ ludzkie zmysły nie są w stanie go wykryć.

Mechanizm zatrucia

Czad wiąże się z hemoglobiną we krwi znacznie szybciej i mocniej niż tlen, tworząc karboksyhemoglobinę. Prowadzi to do niedotlenienia tkanek i organów, w pierwszej kolejności atakując układ krwionośny i nerwowy. Objawy, na które musisz uważać:

  • Lekkie zatrucie. Ból głowy, zawroty głowy, nudności, ogólne zmęczenie.
  • Silne zatrucie. Silny ból głowy, wymioty, przyspieszone tętno, trudności z oddychaniem.
  • Stan krytyczny. Utrata przytomności, drgawki, zatrzymanie akcji serca i oddechu.

W przypadku zdarzenia w Wąchocku, pomiary wykazały obecność tlenku węgla na poziomie 15 ppm nawet po przewietrzeniu pomieszczenia. Warto wiedzieć, że stężenie powyżej 200 ppm działające przez kilka godzin może już wywołać lekki ból głowy, a stężenia rzędu 12 800 ppm powodują śmierć w ciągu 1-3 minut.

Jak zapobiegać tragedii?

  • Montaż czujnika czadu – to jedyny skuteczny sposób na wykrycie gazu.
  • Regularne przeglądy kominiarskie oraz drożności kratek wentylacyjnych.
  • Wietrzenie pomieszczeń, w których znajdują się piecyki gazowe lub kominki.