„Za moją ciężką pracę, za 12 lat szefowania Świętokrzyskiemu PiS dziś mi podziękowano”. Krzysztof Lipiec o rozłamie

Piątek, 24 lipca 2026 roku, przejdzie do historii jako dzień jednego z największych pęknięć w szeregach Prawa i Sprawiedliwości, gdy formację opuściła grupa parlamentarzystów skupiona wokół Mateusza Morawieckiego. Jedną z najbardziej znaczących postaci, która zdecydowała się na ten krok, jest Krzysztof Lipiec (pochodzący ze Starachowic) – wieloletni lider struktur świętokrzyskich, który w poruszających słowach podsumował ćwierć wieku swojej lojalności wobec partii.

Krzysztof Lipiec i Mateusz Morawiecki podczas briefingu w Sejmie. O rozłamie w PiS przeczytasz na Eska Starachowice.
Autor: Krzysztof Lipiec/ Facebook

Gorzkie „podziękowanie” po latach lojalności

Krzysztof Lipiec, poseł z okręgu kieleckiego i ikona świętokrzyskiego PiS, nie kryje głębokiego rozczarowania sposobem, w jaki potraktowano go na Nowogrodzkiej. Podczas briefingu w Sejmie, towarzysząc Mateuszowi Morawieckiemu, polityk wyznał, że dzisiejszy dzień należy do najsmutniejszych w jego trwającej ponad 25 lat karierze politycznej.

W mojej trwającej prawie ćwierć wieku karierze w Prawie i Sprawiedliwości ten dzisiejszy dzień należy do najsmutniejszych. Za moją ciężką pracę, za 12 lat szefowania Świętokrzyskiemu PiS dziś mi podziękowano. Ale z serca i z mojej duszy PiS-u mi nie usuną. Ja w Prawie i Sprawiedliwości byłem na dobre i na złe. Byłem w 2007 roku, gdy polskie społeczeństwo powiedziało nam "NIE" i wtedy ja z pozostałymi świetnymi ludźmi w Regionie Świętokrzyskim razem budowaliśmy kolejne zwycięstwa Prawa i Sprawiedliwości - powiedział Krzysztof Lipiec.

Rozłam stał się faktem. Ultimatum Kaczyńskiego

Bezpośrednią przyczyną politycznego trzęsienia ziemi było ultimatum postawione przez Jarosława Kaczyńskiego, który domagał się od członków partii wystąpienia ze stowarzyszeń o charakterze politycznym, w tym przede wszystkim z należącego do Morawieckiego „Rozwoju Plus”. Termin złożenia deklaracji lojalności minął w czwartek o północy, a politycy, którzy ich nie podpisali, zostali uznani za osoby, które zrezygnowały z członkostwa w partii.

Jarosław Kaczyński poinformował w oświadczeniu, że z PiS odeszło „trzydziestu kilku posłów”, co pozbawia partię statusu największego klubu w Sejmie na rzecz Koalicji Obywatelskiej. Z kolei Mateusz Morawiecki twierdzi, że jego środowisko liczy 40 posłów, senatora oraz trzech europarlamentarzystów, oskarżając „grupę intrygantów” na Nowogrodzkiej o celowe wypychanie ich z ugrupowania.

Co dalej z Krzysztofem Lipcem i „drugim płucem” prawicy?

Mimo formalnego rozstania z partią, Krzysztof Lipiec podkreśla, że „z serca i duszy” nie da się usunąć wartości, które reprezentowało PiS. Poseł wierzy, że rozłam jest jedynie etapem, który doprowadzi do powstania szerszego, zjednoczonego obozu patriotycznego.

Nowa formacja Morawieckiego, z którą związał się Lipiec, ma zamiar realizować strategię tzw. „dwóch płuc”, mającą na celu docieranie do szerszego grona wyborców, których twardy kurs Nowogrodzkiej mógł zniechęcać.

Kluczowe fakty o Krzysztofie Lipcu:

  • 25 lat stażu w Prawie i Sprawiedliwości
  • 12 lat nieprzerwanego szefowania strukturom w regionie świętokrzyskim
  • Poseł wielu kadencji (V, VI, VII, VIII, IX, X) oraz były senator IV kadencji
  • Doradca polityczny w radzie powołanej przez Mateusza Morawieckiego w 2021 roku.

Do stowarzyszenia założonego przez byłego premiera Mateusza Morawieckiego należą trzej parlamentarzyści z województwa świętokrzyskiego: Krzysztof Lipiec, Michał Cieślak i Andrzej Kryj. 

Dzisiejsze wydarzenia oznaczają, że w polskim parlamencie powstanie nowy klub parlamentarny, a prawa strona sceny politycznej wchodzi w fazę głębokiej rekonstrukcji na rok przed wyborami