Zimą te świętokrzyskie wsie wyglądają magicznie. Idealne na długie spacery

2026-02-03 13:49

Kiedy biały puch przykrywa pagórkowate krajobrazy północnej części regionu świętokrzyskiego, czas zwalnia, a znane szlaki zmieniają się nie do poznania. Jeśli szukasz ucieczki od miejskiego zgiełku i marzysz o długich, zimowych spacerach w otoczeniu natury, trójkąt miejscowości Parszów, Mroczków czy Bliżyn to propozycja, która zachwyca autentycznością.

Kościół pod wezwaniem św. Rocha. Mroczków

i

Autor: Agnieszka Jędrasik Kościół pod wezwaniem św. Rocha. Mroczków woj.świętokrzyskie

Zima w Górach Świętokrzyskich to nie tylko znane szlaki wokół Łysej Góry. To przede wszystkim ukryte perełki, które najpiękniej prezentują się właśnie teraz, gdy mróz ścina tafle wody, a drzewa uginają się pod ciężarem białego puchu. Zapraszamy Cię w wirtualną podróż po Parszowie, Mroczkowie i Bliżynie – miejscach, które w zimowej szacie wyglądają jak sceneria z klasycznej baśni.

Nasza najnowsza galeria to dowód na to, że idealny plan na weekendowy spacer jest na wyciągnięcie ręki. 

Parszów. Tu zatrzymał się król Sobieski

Województwo świętokrzyskie pełne jest miejsc, które mijamy w pośpiechu, nie zdając sobie sprawy z ich bogatej historii. Jednak to właśnie zimą, gdy krajobraz wycisza się pod białą pierzyną, a mróz maluje wzory na szybach, takie osady jak Parszów zyskują niemal mistyczny charakter. Ta malowniczo położona wieś w gminie Wąchock to nie tylko punkt na mapie, ale miejsce, gdzie królewskie legendy spotykają się z unikatową architekturą.

Gdzie historia szeleści w zaśnieżonych drzewach

Wyobraź sobie drogę powrotną króla Jana III Sobieskiego spod Wiednia. Legenda głosi, że to właśnie tutaj zwycięski władca dostrzegł parę sów siedzącą na drzewie i zachwycony tym widokiem nadał osadzie nazwę Parasów. Choć historyczne zapiski Jana Długosza sugerują starszy rodowód nazwy, to właśnie zimowy spacer wśród sędziwych drzew Parszowa pozwala najłatwiej uwierzyć w tę opowieść.

Perła na uboczu głównego szlaku

Największą dumą Parszowa jest zespół sakralny, który zimą prezentuje się szczególnie zjawiskowo. Drewniany kościół pw. Zesłania Ducha Świętego z 1934 roku, przykryty warstwą białego puchu, wygląda jak wyjęty z dawnej pocztówki. To miejsce, nieco odsunięte od głównej trasy, oferuje ciszę i spokój, których próżno szukać w miastach.

Mroczków. Ta świętokrzyska wieś to urbanistyczny fenomen

Jeśli Parszów jest krainą królewskich legend, to sąsiedni Mroczków (gmina Bliżyn) jest świadectwem niezwykłego porządku i ludowej wiary, która zimą wybrzmiewa tu ze szczególną siłą. Gdy mróz ścina ziemię, a śnieg pokrywa szerokie pola, unikatowy układ urbanistyczny tej miejscowości staje się widoczny jak na dłoni – geometryczne linie dróg wyznaczone w 1859 roku przez rządowego geometrę Pstrokowskiego tworzą na białym tle niemal graficzny wzór.

Modrzewiowy św. Roch w białym gaju

Największy zachwyt budzi jednak kościół św. Rocha. Wyobraź sobie tę modrzewiową budowlę o konstrukcji zrębowej, gdy jej ciemne, szlachetne drewno kontrastuje ze świeżym, iskrzącym się śniegiem. To właśnie teraz, w otoczeniu oszronionego brzozowego gaju, świątynia wygląda najbardziej majestatycznie.

  • Świątynia, wzniesiona jako podziękowanie za ocalenie od zarazy, zimą wydaje się jeszcze bardziej surowa i modlitewna.
  • Architektoniczny unikat: Ośmioboczna nawa kościoła, przykryta grubą czapą gontowego dachu, pod ciężarem białego puchu przypomina starą, świętokrzyską rzeźbę.
  • Ciepło wnętrza: Choć na zewnątrz panuje mróz, neobarokowy ołtarz z obrazem św. Rocha, ufundowany przed laty przez pracowników cegielni w Sołtykowie, emanuje historycznym ciepłem i spokojem.

Bliżyn. Tu król nocował przed wielką bitwą

Bliżyn to miejsce, które zimą wymyka się pędowi współczesnego świata. Choć położony w sercu powiatu skarżyskiego, oferuje klimat, który kojarzy się z najdalszymi zakątkami górskich wiosek. Kiedy biały puch otula tutejsze lasy, legenda o św. Jacku Odrowążu, który mawiał: „...bliżej stąd niż dalej...”, nabiera nowego znaczenia. W mroźne popołudnia, gdy słońce nisko zawisa nad horyzontem, Bliżyn wydaje się być najbliższym przystankiem do krainy spokoju.

Ślady wielkiej historii na białym szlaku

Wyobraź sobie czerwiec 1410 roku i króla Władysława Jagiełłę, który nocował tutaj w drodze pod Grunwald. Dziś, spacerując tymi samymi ścieżkami w mroźny styczeń czy luty, możemy podziwiać krajobraz, który mimo upływu wieków zachował swój majestat. Zima w Bliżynie nie zasłania historii – ona ją uwydatnia, pozwalając skupić się na detalach, które latem giną w gęstwinie liści.

Modrzewiowy kościółek św. Zofii. Perła w zimowym słońcu

Prawdziwym sercem zimowego Bliżyna jest modrzewiowy kościółek pw. św. Zofii z 1818 roku. Ta dawna kaplica dworska to jeden z najpiękniejszych punktów na Szlaku Architektury Drewnianej, a jej urok potęguje otoczenie:

  • Żeliwne świadectwo potęgi: Otaczające kościółek XIX-wieczne nagrobki, odlane w dawnej bliżyńskiej hucie, pokryte szronem wyglądają jak misterne, metalowe koronki. To przejmujący dowód na przemysłową przeszłość gminy, który zimą nabiera nostalgicznego charakteru.
  • Ciepło drewna w mroźny dzień: Ciemne bale modrzewiowe kontrastujące z bielą śniegu tworzą widok, który jest marzeniem każdego fotografa.
QUIZ. Rozpoznasz świętokrzyskie atrakcje turystyczne ze zdjęcia? 8/10 dla najlepszych
Pytanie 1 z 10
W jakiej miejscowości zanjduje się ten zamek?
chęciny