Dziś to mała wieś w Świętokrzyskiem. Tędy przed wiekami docierały towary, wieści i chrześcijaństwo

Wąska, asfaltowa droga wije się wśród pagórków gminy Waśniów. Gdy mija się przydrożne pola i nieliczne gospodarstwa, na horyzoncie wyrasta potężna, biała bryła z trzykondygnacyjną, czworoboczną wieżą. To kościół pod wezwaniem świętego Wojciecha w Mominie. Dziś we wsi mieszka niewiele ponad 130 osób. Krajobraz zdominowany jest przez spokojną, rolniczą codzienność – brakuje tu kanalizacji czy sieci gazowej, jedno boisko stanowi jedyną infrastrukturę sportową, a na niektórych budynkach wciąż widać szary azbest. Trudno na pierwszy rzut oka uwierzyć, że ta cicha miejscowość w powiecie ostrowieckim była niegdyś sercem prężnego klucza dóbr, administracyjnym centrum i jednym z najstarszych ośrodków chrześcijaństwa w regionie.

Momina. Dziś to mała wieś w Świętokrzyskiem. Przed wiekami była ważnym ośrodkiem
Autor: Agnieszka Jędrasik Momina. Dziś to mała wieś w Świętokrzyskiem. Przed wiekami była ważnym ośrodkiem

Ślady dawnego klucza pod otynkowanym gotykiem

Wystarczy jednak wejść na przykościelne wzgórze, by dotknąć detali, które pamiętają minione wieki. Sam kościół parafialny to architektoniczny palimpsest. Gotyckie, jednoprzęsłowe prezbiterium, zamknięte wielobocznie i opięte surowymi szkarpami, zdradza swoje średniowieczne pochodzenie sięgające prawdopodobnie końca XIII wieku. Z kolei od północy do nawy przylega renesansowa, ośmioboczna kaplica Matki Boskiej nakryta murowaną kopułą.

Wokół kościoła czas płynie wolniej. Tuż obok stoi klasycystyczna plebania z 1890 roku, a kawałek dalej wznosi się drewniana stodoła z 1930 roku oraz budynek dawnej wikarówki. Wszystko to otoczone jest starym ogrodzeniem z bramą kościelną z drugiej połowy XIX wieku.

Momina
Autor: Agnieszka Jędrasik Momina. Tuż obok kościoła stoi klasycystyczna plebania z 1890 roku a wszystko to otoczone jest starym ogrodzeniem z bramą kościelną z drugiej połowy XIX wieku.

Gdy wejdzie się do otynkowanej świątyni, wzrok przykuwa marmurowa posadzka ufundowana w połowie ubiegłego wieku oraz tablice nagrobne rodziny Jasińskich wmurowane w ściany. Wewnątrz znajduje się także grobowiec Józefa Gołuchowskiego – wybitnego XIX-wiecznego filozofa i profesora Uniwersytetu Wileńskiego, który osiadł i zmarł w pobliskim Garbaczu.

Momina. Wnętrze kościoła
Autor: Agnieszka Jędrasik Momina. Wnętrze kościoła

Z kolei na pobliskim cmentarzu parafialnym, działającym od przełomu XVIII i XIX wieku, pośród traw kryje się około 70 zabytkowych nagrobków o wysokiej wartości artystycznej, które wyszły z rąk kamieniarzy z pobliskiego Kunowa. Wśród nich wyróżnia się rzeźba przedstawiająca postać anioła. Kilkaset metrów stąd, podczas powstania styczniowego, w karczmie prowadzonej przez Piotra Budzisza mieścił się konspiracyjny punkt kontaktowy powstańców, podczas gdy jego brat Maksymilian Budzisz, jako powstańczy łącznik, ryzykował życie na okolicznych bezdrożach.

Zobacz kościół w Mominie na zdjęciach

Bulla, opole i sandomierski trakt

Zanim jednak Momina stała się areną XIX-wiecznych zrywów narodowych i schronieniem dla filozofów, jej znaczenie determinowała geografia. Wczesnym średniowieczem rządzili tu Słowianie, którzy od V wieku osiedlali się na tych ziemiach. Z czasem sąsiadujące rody zaczęły przechodzić od uprawy żarowo-wypaleniskowej do ornej i łączyć się we wspólnoty terytorialne – tzw. opola. Momina była właśnie takim wczesnośredniowiecznym opolem.

Wpływ na jej szybki rozwój miał przebiegający tędy trakt handlowy. W czasach pierwszych Piastów kupcy podróżujący z Sandomierza i Opatowa w kierunku centralnej Polski jeździli na dwa sposoby: albo podnóżem Gór Świętokrzyskich, albo właśnie przez Mominę, Waśniów i Tarczek. To tędy przewożono towary, wieści i chrześcijańskie idee.

Dowód na wyjątkowy status osady przetrwał na kartach najstarszego zabytku języka polskiego – Bulli Gnieźnieńskiej z 1136 roku. Papież Innocenty II potwierdzał w niej stan posiadania arcybiskupstwa gnieźnieńskiego, wymieniając: „Również Manina pod grodem Sądomirzem z chłopami i ich wsiami i ze wszystkim, co do nich należy”. Zapis ten świadczy o tym, że już w XII wieku była to rozwinięta, zorganizowana i niezwykle cenna jednostka osadnicza podległa pod sandomierski gród.

Gdy rządzili tu biskupi z Opatowa

Lokalna tradycja uparcie wiąże Mominę z początkami chrześcijaństwa na ziemiach polskich, wskazując, że prężny ośrodek kościelny funkcjonował tu już w XI wieku – szerząc wiarę chrześcijańską na długo przed pojawieniem się benedyktynów na pobliskim Świętym Krzyżu. Choć brakuje na to jednoznacznych dowodów pisanych, pewne jest, że przed 1326 rokiem tutejsza parafia była na tyle zamożna, by regularnie odprowadzać świętopietrze.

Kluczowy dla dziejów wsi okazał się rok 1262. Wówczas arcybiskup gnieźnieński Jan zamienił Mominę z biskupami lubuskimi, oddając ją w zamian za dobra w ziemi sieradzkiej. Biskupi lubuscy, którzy rezydowali w pobliskim Opatowie, uczynili z Mominy centrum administracyjne swoich okolicznych posiadłości. To im przypisuje się wzniesienie murowanej świątyni pod wezwaniem św. Wojciecha.

Momina. Kościół pod wezwaniem Świętego Wojciecha
Autor: Agnieszka Jędrasik Momina. Kościół pod wezwaniem Świętego Wojciecha

Na miejscu udało mi się porozmawiać z wieloletnim mieszkańcem Mominy, który dumnie wypowiadał się na temat kościoła Świętego Wojciecha

Teraz domy rozpadają się w ciągu kilkudziesięciu lat, a ten stoi już 700 

Od galicyjskiego filozofa po legendę podziemia

Przeszłość Mominy to także ludzie, których drogi skrzyżowały się na tutejszym wzgórzu kościelnym. Oprócz wspomnianego filozofa Józefa Gołuchowskiego, wieś pamięta postać Wojciecha Pytlaka – urodzonego w 1908 roku wieloletniego sołtysa i społecznika. Pytlak, weteran wojny obronnej 1939 roku i uciekinier z jenieckiego transportu do Niemiec, w czasie okupacji ryzykował życie całej rodziny, organizując żywność, odzież i schronienie dla partyzantów walczących w Górach Świętokrzyskich.

Związki z walką o wolność są tu zresztą wyczuwalne na każdym kroku. Lokalna szkoła podstawowa od 2010 roku nosi imię majora Jana Piwnika „Ponurego”, legendarnego cichociemnego i dowódcy świętokrzyskich zgrupowań AK, który urodził się w sąsiednich Janowicach.

To dom majora Jana Piwnika „Ponurego”, legendarnego cichociemnego i dowódcy świętokrzyskich zgrupowań AK, który urodził się w sąsiednich Janowicach

Dom majora Jana Piwnika „Ponurego”, legendarnego cichociemnego i dowódcy świętokrzyskich zgrupowań AK w Janowicach
Autor: Agnieszka Jędrasik Dom majora Jana Piwnika „Ponurego”, legendarnego cichociemnego i dowódcy świętokrzyskich zgrupowań AK w Janowicach

Dziś trudno uwierzyć, jak ważne było to miejsce

Kiedy dziś spaceruje się po Mominie, trudno od razu dostrzec ślady jej dawnego znaczenia. To spokojna, niewielka wieś w Świętokrzyskiem. Nie ma tu gwaru średniowiecznego ośrodka ani ludzi podążających dawnym szlakiem. A jednak właśnie tędy przed wiekami przechodziły towary, wieści i nowe idee.

Byłam w Mominie i oglądałam to miejsce z bliska. Dziś jego historia nie narzuca się odwiedzającym — trzeba wiedzieć, czego szukać i spojrzeć na tę niepozorną wieś przez pryzmat jej przeszłości. To chyba właśnie najbardziej zaskakuje: miejsce, które współcześnie wydaje się ciche i zwyczajne, miało kiedyś znacznie większe znaczenie.

Momina przypomina, że historia nie zawsze pozostawia po sobie monumentalne zabytki. Czasem jej ślady kryją się w nazwie miejscowości, dawnym szlaku i opowieściach o ludziach, którzy tędy przechodzili. Dziś można przejechać przez wieś niemal nie zwracając na nią uwagi. Trudno jednak zrobić to samo, gdy zna się już jej historię.

źródła: Ostrowiec Travel, Wikipedia, Gmina Waśniów

Świętokrzyskie. W jakiej miejscowości znajduje się obiekt ze zdjecia?
Pytanie 1 z 12
W której miejscowości w Świętokrzyskiem zobaczyć można słynny Dąb Bartek?
Dąb Bartek