Co się dzieje teraz w świętokrzyskich lasach?
Obraz leśnych zbiorów w województwie świętokrzyskim uległ wyraźnej zmianie w porównaniu z połową miesiąca. Podczas gdy jeszcze 16 września w wielu miejscach spacery kończyły się powrotem z pustymi rękami, przełom września przyniósł wyraźny sygnał, że grzybnia ruszyła.
Zbiory są jednak mocno punktowe i nierównomierne. W jednym fragmencie kompleksu leśnego można natrafić na młode skupiska owocników, podczas gdy kilkaset metrów dalej gleba pozostaje wysuszona i pusta. Zróżnicowanie to potwierdzał Paweł Kosin z Nadleśnictwa Daleszyce, wskazując, że choć w lasach pojawiają się wartościowe okazy, sukces wymaga cierpliwości i dobrej znajomości terenu. Przejście kilku kilometrów w słabszym rewirze wciąż bywa bezowocne.
To jeszcze nie jest prawdziwy wysyp
Obecne ożywienie w zagajnikach i borach nie oznacza jeszcze apogeum jesiennego szczytu. Leśnicy i doświadczeni zbieracze podkreślają, że pojawienie się pierwszych grzybów to dopiero wstępna faza. Paweł Kosin zwracał uwagę, że nie mamy jeszcze do czynienia z „prawdziwym wysypem”, choć osoby sprawnie poruszające się po sprawdzonych miejscówkach są w stanie uzbierać satysfakcjonujący zbiór. Spora część odnajdywanych owocników to niewielkie, młode grzyby, które przy dużej presji ze strony zbieraczy dopiero przebijają się przez mech i igliwie
Czego można szukać?
Aktualne meldunki z regionu pokazują sporą różnorodność gatunkową, skupioną głównie wokół grzybów rurkowych oraz wybranych gatunków blaszkowych. Do koszyków trafiają najczęściej:
- Borowiki szlachetne (prawdziwki) – przeważają młode, jędrne okazy w lasach jodłowych i mieszanych.
- Krasnoborowiki ceglastopore (ceglasie) – zbierane w wilgotniejszych partiach lasu.
- Koźlarze – w tym koźlarze czerwone, pomarańczowożółte oraz koźlarze babki.
- Podgrzybki – głównie podgrzybki brunatne i zajączki.
- Maślaki – zwyczajne, żółte, pstre oraz ziarniste.
- Mleczaje rydze – pojawiające się lokalnie w młodnikach i na polanach.
- Pieprzniki jadalne (kurki) – obecne w lasach od lata, wciąż do wyciągnięcia ze ściółki.
- Czubajki kanie – spotykane na obrzeżach lasów.
- Gąski zielonki i lejkowce dęte – rzadsze, typowo jesienne znaleziska.
Gdzie pojechać na grzyby?
Ruch zbieraczy skupia się wokół najbardziej znanych kompleksów leśnych województwa. Zdoniesień terenowych wynika, że popularnością cieszą się m.in.:
- Okolice Kielc i Zagnańska – rejon wokół ulicy Zagnańskiej za Aresztem Śledczym w stronę Zagnańska, a także kompleksy w okolicach Biesaka i Sufragańca.
- Nadleśnictwo Daleszyce – duży obszar leśny, gdzie zbiory bywają udane zwłaszcza w zagłębieniach terenu i na wilgotniejszych pasach.
- Nadleśnictwo Suchedniów, Bliżyn i Skarżysko – bory jodłowe słynące z młodych borowików.
- Powiat buski oraz Pasmo Jeleniowskie – lasy mieszane dające zróżnicowane zbiory koźlarzy i maślaków.
- Okolice Stąporka i Starej Góry – tereny o zróżnicowanej mikroklimatycznie wilgotności.
Żadna z tych lokalizacji nie daje pełnej gwarancji – kluczem pozostaje uważne przeczesywanie mchów i trawy.
Pogoda ma znaczenie
Pojawianie się owocników w lasach jest ściśle uzależnione od warunków atmosferycznych. Po okresach suszy kluczowe są umiarkowane opady deszczu oraz ciepłe noce. Wilgoć w głębszych warstwach gleby pobudza grzybnię, a wyższa temperatura przyspiesza wzrost samych grzybów. Natomiast gwałtowne ochłodzenie lub wysuszający wiatr potrafią natychmiast wyhamować ten proces.
Co może się wydarzyć w najbliższych dniach?
Prognozowanie przebiegu sezonu w lasach zawsze wiąże się z niepewnością. Jeżeli utrzyma się wilgotność gleby i nastąpi zapowiadane ocieplenie, ilość wyrastających borowików i podgrzybków może stopniowo rosnąć. Jeśli jednak nastąpi szybkie wysuszenie ściółki, obecna fala młodych grzybów ulegnie wyhamowaniu. Wszystko wskazuje na to, że zbiory w najbliższym czasie utrzymają swój punktowy charakter.
Bezpieczne grzybobranie
Udana wyprawa do lasu wymaga zachowania podstawowych zasad ostrożności. Zbierajmy wyłącznie te gatunki, które znamy bezsprzecznie. Leśnicy przypominają też o używaniu przewiewnych wiklinowych koszy zamiast plastikowych toreb czy wiader – folia powoduje zaparzanie grzybów i może prowadzić do powstawania szkodliwych substancji. W przypadku jakichkolwiek wątpliwości zebrane okazy można nieodpłatnie skonsultować z grzyboznawcą w lokalnej stacji sanitarno-epidemiologicznej.
