Choć większość przyjezdnych kojarzy zalew Chańcza jedynie z piaszczystymi plażami i sportami wodnymi, historia powstania tego zbiornika jest znacznie bardziej skomplikowana i mroczna, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. Za turystyczną idyllą kryją się lata ciężkiej pracy inżynierów oraz dramatyczne decyzje o wysiedleniach, które na zawsze zmieniły krajobraz tej części regionu.
Pod wodą zniknęła wieś
Decyzja o budowie zbiornika nie miała nic wspólnego z turystyką. Pierwotnym celem inżynierów było stworzenie rezerwuaru wody dla potrzeb przemysłowych, głównie dla Kopalni i Zakładów Chemicznych „Siarkopol” w Grzybowie. Budowa ogromnej zapory trwała dekadę – od 1974 do 1984 roku. Zanim jednak dolina rzeki Czarnej Staszowskiej wypełniła się wodą, konieczne było całkowite przeobrażenie terenu.
Pod powierzchnią Zalewu Chańcza zniknął fragment doliny wraz z łąkami, pastwiskami i zabudowaniami. Najbardziej poruszającym elementem tej historii jest los przysiółka Kasztalon, który należał do wsi Korytnica. Przed zalaniem terenu domostwa zostały wyburzone, a mieszkańcy musieli przenieść się w inne okolice. Co istotne, Kasztalon miał swoją krwawą kartę w historii – podczas II wojny światowej doszło tam do tragicznych wydarzeń i pacyfikacji, o których pamięć do dziś kultywuje lokalny zespół śpiewaczy noszący nazwę utraconej osady.
Ślady dawnej obecności człowieka wciąż spoczywają na dnie. Budowle, takie jak młyn wodny, mostek czy nasyp drogowy, zostały rozebrane tylko częściowo. Ich pozostałości, dziś pokryte rzecznym osadem, tworzą specyficzne ukształtowanie dna, które jest prawdziwym wyzwaniem dla żeglarzy i gratką dla wędkarzy. Przy niższych stanach wody lub podczas profesjonalnych badań echosondą, pod taflą wciąż można dostrzec pniaki po wyciętych lasach i krzakach, które kiedyś otaczały koryto rzeki.
Największy zalew województwa świętokrzyskiego
Chańcza to gigant w swojej kategorii. Powierzchnia lustra wody (w zależności od poziomu spiętrzenia) waha się od 340 do nawet 470 hektarów. Zbiornik ma wydłużony kształt i rozciąga się na długości ponad 5 kilometrów. Głębokość akwenu jest zróżnicowana – podczas gdy w północnej części, w okolicach Rakowa, jest stosunkowo płytko, w pobliżu samej zapory dno opada nawet do 11–15 metrów.
Obecnie zbiornik pełni kilka kluczowych funkcji:
- Retencyjną i przeciwpowodziową – chroni dolinę rzeki poniżej zapory przed gwałtownymi wezbraniami
- Energetyczną – od 2013 roku działa tu Mała Elektrownia Wodna wykorzystująca przepływ wody do produkcji prądu
- Przyrodniczą – zalew otaczają lasy sosnowe, a teren objęty jest ochroną w ramach otuliny Cisowsko-Orłowińskiego Parku Krajobrazowego
- Rekreacyjną – która z czasem stała się najważniejsza dla mieszkańców i turystów.
Warto dodać, że Zalew Chańcza ma ogromne znaczenie dla lokalnego mikroklimatu. Duża masa wody łagodzi skrajne temperatury – w nocy działa ocieplająco, a w upalne dni przynosi upragnione ochłodzenie. Specyficzne położenie geograficzne sprawia, że okolice zalewu charakteryzują się stosunkowo niską sumą opadów, co czyni to miejsce idealnym na wakacyjny urlop.
Dziś przyciąga tysiące turystów
W sezonie letnim Chańcza zamienia się w tętniący życiem kurort. Główne życie turystyczne koncentruje się wokół piaszczysto-trawiastych plaż w miejscowościach Chańcza oraz Życiny. Na turystów czekają dwa strzeżone kąpieliska z pomostami i wydzielonymi strefami dla dzieci, gdzie nad bezpieczeństwem czuwają ratownicy WOPR.
Miłośnicy aktywnego spędzania czasu mają do dyspozycji bogatą ofertę wypożyczalni sprzętu wodnego. Na tafli jeziora królują:
- Kajaki i SUP-y – idealne do eksploracji licznych, spokojnych zatoczek
- Rowery wodne – najchętniej wybierane przez rodziny z dziećmi
- Żeglarstwo i windsurfing – duża powierzchnia wody i brak wysokich przeszkód terenowych stwarzają doskonałe warunki dla osób zaczynających swoją przygodę z wiatrem.
Co ważne dla osób szukających spokoju, na Zalewie Chańcza obowiązuje strefa ciszy lub znaczne ograniczenia w używaniu silników spalinowych (z wyłączeniem służb ratowniczych). Dzięki temu wypoczynek nad wodą nie jest zakłócany hałasem skuterów wodnych, co promuje bardziej ekologiczne formy turystyki.
Zbiornik jest również legendarnym miejscem wśród wędkarzy. Chańcza od lat uznawana jest za jedno z najlepszych w Polsce łowisk sandacza. Oprócz niego w wodach zalewu królują potężne karpie, amury, szczupaki oraz okonie. Rekordowe okazy wyciągane z tego akwenu regularnie trafiają na łamy branżowych czasopism.
Miejsce z niezwykłą historią i okoliczne atrakcje
Wizyta nad Zalewem Chańcza to nie tylko plażowanie. Okolica nasycona jest historią, która sięga setek lat wstecz. Zaledwie kilka kilometrów od brzegu znajduje się Raków – niegdyś światowe centrum arianizmu, nazywane „Atenami Sarmackimi”. Spacer po tamtejszym odnowionym rynku pozwala poczuć klimat dawnego ośrodka reformacji.
Równie blisko leży Szydłów, polskie „Carcassonne”, słynące z najlepiej zachowanych w kraju średniowiecznych murów obronnych oraz ruin zamku królewskiego. Dla rodzin z dziećmi obowiązkowym punktem wycieczki są Kurozwęki, gdzie obok pałacu można zobaczyć jedyną w Polsce hodowlę bizonów amerykańskich i zgubić się w labiryncie w kukurydzy.
Zobacz polskie Carcassone na zdjęciach
Przez okolice zalewu przebiega również słynny niebieski szlak rowerowy Green Velo, który prowadzi cyklistów przez najbardziej malownicze zakątki gminy Raków, oferując widoki na lasy Cisowsko-Orłowińskiego Parku Krajobrazowego.
Mało kto wie, że Zalew Chańcza i jego okolice to teren niezwykle bogaty w znaleziska archeologiczne. Przed powstaniem zbiornika odkryto tu m.in. kopce i kurhany, które prawdopodobnie zostały zalane wodą. Ponadto w pobliżu miejscowości Życiny archeolodzy natrafili na ślady osadnictwa z okresu rzymskiego oraz epoki kamienia, co świadczy o tym, że dolina Czarnej Staszowskiej przyciągała ludzi już tysiące lat temu.
Miejsce kontrastów
Dzisiejsza Chańcza to fascynujący przykład tego, jak inwestycja techniczna może stać się naturalnym elementem ekosystemu i centrum życia społecznego. Kontrast między tragiczną historią zatopionego Kasztalonu a radosnym gwarem wakacyjnych kąpielisk jest uderzający. Gdy spacerujesz koroną zapory, patrzysz na miejsce, gdzie technika spotyka się z dziką przyrodą, a zapomniana przeszłość nieustannie przenika się z nowoczesną rekreacją. Pod spokojną taflą wody czas się zatrzymał, ale nad jej brzegiem życie płynie intensywniej niż kiedykolwiek wcześniej.
Najczęściej zadawane pytania
Co znajduje się pod Zalewem Chańcza? Pod wodami zalewu znajdują się tereny dawnego przysiółka Kasztalon, fragmenty fundamentów budynków, rozebranego młyna, mostu oraz dawny układ dróg i wyciętych lasów.
Dlaczego powstał Zalew Chańcza? Zbiornik zbudowano głównie w celach przemysłowych, by zabezpieczyć dostawy wody dla zakładów „Siarkopol” w Grzybowie, a także dla celów przeciwpowodziowych i retencyjnych
Czy można się kąpać w Zalewie Chańcza? Tak, w sezonie letnim działają dwa strzeżone kąpieliska (w miejscowościach Chańcza i Życiny) z piaszczystymi plażami i opieką ratowników WOPR
Jakie atrakcje znajdują się nad zalewem? Turyści mogą korzystać z wypożyczalni kajaków, SUP-ów i rowerów wodnych, uprawiać windsurfing, wędkować oraz korzystać z licznych szlaków rowerowych (m.in. Green Velo) i pieszych
Czy Chańcza jest największym zalewem w Świętokrzyskiem? Tak, Zalew Chańcza jest największym zbiornikiem wodnym w województwie świętokrzyskim pod względem powierzchni
Czy można tam łowić ryby? Tak, zbiornik jest bardzo popularny wśród wędkarzy. Słynie przede wszystkim z sandacza, ale występują tu również szczupaki, karpie, amury i okonie. Gospodarzem wody jest PZW Kielce.
źródła: Miasto i Gmina Szydłów, Wikipedia.