Złote lata 70. Czas, gdy Star rządził na drogach
Lata 70. to w historii starachowickiego zakładu okres największego rozkwitu. To właśnie wtedy polskie drogi, place budów i jednostki wojskowe zalała fala nowoczesnych – jak na tamte czasy – ciężarówek. W 1973 roku ruszyła seryjna produkcja Stara 266, legendarnego modelu terenowego, który stał się podstawowym pojazdem Wojska Polskiego. Dwa lata później, w 1975 roku, zadebiutował Star 244, zaprojektowany z myślą o rolnictwie, leśnictwie i straży pożarnej
Fabryka była wówczas gigantem, zatrudniającym tysiące pracowników i stanowiącym o życiu całego miasta – aż 60% mieszkańców Starachowic było związanych z zakładem. Symbolem tamtego prestiżu był rok 1979, kiedy to w Starachowicach zbudowano słynny Papamobile na pierwszą pielgrzymkę Jana Pawła II do Polski.
Rajd Paryż-Dakar. Starachowicka duma na piaskach Sahary
Niewielu pamięta, że u schyłku lat 80., gdy polska gospodarka już trzeszczała w szwach, Starachowice porwały się na niemożliwe. W 1988 roku dwa Stary 266 wystartowały w morderczym Rajdzie Paryż-Dakar. Choć polskie ciężarówki dysponowały mocą zaledwie 20 KM na tonę (podczas gdy konkurencja miała silniki o mocy 1000 KM), obie załogi dotarły do mety.
Brak dewiz na klej do śrub nadrabiano sprytem – kierowcy wspominali, że przed kłopotami na granicach w Afryce ratowały ich... „ordery dla przodowników pracy socjalistycznej”, którymi obdarowywali celników. Sukces sportowy nie przełożył się jednak na ratunek finansowy.
„Czarne lata”. Jak upadł polski gigant?
Prawdziwy dramat zaczął się po 1989 roku. Pierwsze pięć lat transformacji ustrojowej to dla FSC „czarne lata”. Produkcja gwałtownie spadła: z 6 tysięcy aut w 1990 roku do zaledwie 1,6 tysiąca dwa lata później. Rynek został zalany tanimi, używanymi ciężarówkami z Zachodu, a państwo – jak wspominał dyrektor techniczny Bogdan Marszałek – przyjęło strategię „braku strategii”.
Upadek fabryki postępował lawinowo
- Masowe zwolnienia. Pod koniec 1989 roku w Starze pracowało ponad 8,7 tys. osób. Do 1994 roku liczba ta stopniała do niespełna 3 tysięcy
- Dramat miasta. Starachowice stały się strefą zagrożoną ogromnym bezrobociem, co doprowadziło do fali samobójstw i zapaści lokalnego handlu.
- Strajki i protesty. Zdesperowani robotnicy w 1991 roku ogłosili strajk okupacyjny, domagając się ratunku dla zakładu .Premier Bielecki sugerował wtedy, że lepiej sprowadzać używane Mercedesy niż inwestować w produkcję Stara
Koniec pewnej epoki
Choć w latach 90. próbowano ratować sytuację nowymi modelami, takimi jak Star 742 czy Star 1142, zadłużenie rosło. W 1993 roku długi fabryki sięgały niewyobrażalnej kwoty 1,8 biliona starych złotych. Ostatecznie zakład został przejęty przez grupę Sobiesława Zasady, a później przez koncern MAN.
Seryjna produkcja polskich Starów zakończyła się w grudniu 2000 roku. Dziś po dawnej potędze pozostały wspomnienia, archiwalne fotografie oraz unikatowe egzemplarze w muzeach, m.in. w Starachowicach i Wałbrzychu, gdzie można podziwiać rajdowe legendy, które kiedyś rzuciły wyzwanie pustyni. Archiwalne zdjęcia fabryki z lat 70. to dziś nie tylko dokumentacja przemysłu, ale przede wszystkim portret pokolenia, które wierzyło, że ich „Star znad Kamiennej” podbije świat
Polecany artykuł:
