Świętokrzyskie Morsy i Wiedźmy pożegnały zimę w wielkim stylu. Marzanna "utopiona"

2026-03-22 14:52

Choć kalendarzowa wiosna dopiero co zapukała do naszych drzwi, dla świętokrzyskich morsów oznacza to czas wielkich emocji. W weekend grupy Mors może więcej oraz Morsujące Wiedźmy Świętokrzyskie udowodniły, że pożegnanie zimy to nie tylko tradycja, ale prawdziwy spektakl charakterów.

Wiedźmy rzuciły wyzwanie tradycji "Marzanna została w toni"

Grupa Morsujące Wiedźmy Świętokrzyskie po raz kolejny pokazała, że ich spotkania mają w sobie nutę magii i niepokorności. Tym razem scenariusz pożegnania zimy był co najmniej zaskakujący.

"Dziś Morsujące Wiedźmy Świętokrzyskie zrobiły coś, czego nie przewidują żadne stare porządki" – relacjonują uczestniczki.

Zamiast tradycyjnego spalenia symbolu zimy, Wiedźmy zdecydowały się na krok, na który mało kto by się odważył. Choć ogień był już gotowy, Marzanna skończyła w lodowatej wodzie.

"Bez chwili zawahania zabrały ją ze sobą do zimnej wody. Tam została, bo prócz wiedźm, nie ma odważnych, by ją wydobyć z zimnej toni" – dodają z dumą.

Mors może więcej. Z wiosną się nie dyskutuje!

Zupełnie inny, pełen optymizmu klimat panował u ekipy Mors może więcej. Tam Marzanna, wykonana własnoręcznie przez członków grupy, stała się powierniczką wiosennych nadziei.

"Nawet Morsy z Wiosną nie dyskutują. Dziś królową była Marzanna, powierzyliśmy jej nasze marzenia i przywitaliśmy wiosnę" – czytamy we wpisie grupy.

Brzeg zbiornika wypełnił się kolorami, kwiatami i szerokimi uśmiechami. Było radośnie, kwieciście i – co najważniejsze – we wspólnym gronie, które udowadnia, że morsowanie to przede wszystkim pasja łącząca ludzi.

Starachowice Radio ESKA Google News

Czy to już naprawdę koniec?

Choć wiosna oficjalnie przejęła rządy, a Marzanny zniknęły z horyzontu (lub spoczęły na dnie), świętokrzyskie morsy nie mówią jeszcze ostatniego słowa. Mimo coraz wyższych temperatur, grupa Mors może więcej zapowiada krótko: "Sezon jeszcze nie skończony. Do zobaczenia za tydzień!".

Dla wielu fanów zimnych kąpieli to właśnie teraz zaczyna się najciekawszy czas – walka o każdą kroplę chłodu w coraz cieplejszych promieniach słońca. Niezależnie od tego, czy wolisz mroczne rytuały w zimnej toni, czy radosne sypanie kwiatów, jedno jest pewne – świętokrzyskie morsy to najbardziej energetyczna społeczność w regionie!

Dlaczego to był rekordowy sezon?

Tegoroczna zima, choć bywała kapryśna, przyciągnęła do świętokrzyskich akwenów rekordową liczbę śmiałków. Morsowanie przestało być tylko niszowym hobby, a stało się sposobem na integrację i dbanie o formę psychiczną.

Co dawało nam morsowanie w tym roku?

  • Zastrzyk endorfin. Nazywanych hormonami szczęścia, które pomagają przetrwać krótkie, szare dni.
  • Hartowanie organizmu. Zauważalna poprawa odporności i lepsza regeneracja.
  • Wspólnota. Grupy takie jak Morsujące Wiedźmy czy Mors może więcej to przede wszystkim przyjaźnie, które zostają na lata, również poza sezonem zimowym.
Quiz. Dawne Starachowice. Rozpoznasz miejsca ze zdjęć?
Pytanie 1 z 14
Ten budynek znajduje się przy ulicy Radomskiej w Starachowicach. Czyja to siedziba obecnie?
 Quiz. Dawne Starachowice. Rozpoznasz miejsca ze zdjęć?