Spis treści
- Krajobraz po demograficznej burzy. Cała Polska na minusie
- 18 miesięcy, które zmieniły region. Zestawienie 2024 vs 2026
- Top 20 miast Świętokrzyskiego o najwyższym procentowym tempie spadku ludności (31.12.2024 – 30.06.2026)
- Dwa odmienne światy. Małe gminy vs. Północny Okręg Przemysłowy
- A co z samymi Kielcami?
- Wyzwanie dla przyszłości regionu
Krajobraz po demograficznej burzy. Cała Polska na minusie
Z opublikowanego opracowania GUS „Ludność. Stan i struktura ludności oraz ruch naturalny w przekroju terytorialnym w 2026 r.” wynika, że na koniec czerwca 2026 roku w Polsce mieszkało 37 243 tys. osób. W zaledwie sześć miesięcy populacja całego kraju zmniejszyła się o 90 tysięcy mieszkańców.
Niestety, trend ten najmocniej uderza w Polskę lokalną. Głównym silnikiem wyludniania jest ujemny przyrost naturalny – w pierwszym półroczu 2026 roku w kraju zmarło aż 210 tys. osób przy zaledwie 115 tys. urodzeń żywych. Oznacza to ubytek aż 95,2 tys. osób z samego ruchu naturalnego.
W województwie świętokrzyskim ten problem jest widoczny jak w soczewce. We wszystkich 16 województwach liczba zgonów przewyższyła liczbę urodzeń, ale Świętokrzyskie zmaga się dodatkowo z ciągłym odpływem mieszkańców.
18 miesięcy, które zmieniły region. Zestawienie 2024 vs 2026
Gdy porównamy oficjalne dane GUS z końca 2024 roku (stan na 31 grudnia) ze stanem z połowy 2026 roku (30 czerwca), obraz staje się jeszcze wyraźniejszy. W ciągu 1,5 roku (18 miesięcy) w regionie doszło do znacznych przetasowań.
Jeśli wykluczymy efekt samej wielkości miasta i spojrzymy na procentowy ubytek ludności, okazuje się, że najszybciej wyludniają się małe miejscowości oraz ośrodki powiatowe.
Top 20 miast Świętokrzyskiego o najwyższym procentowym tempie spadku ludności (31.12.2024 – 30.06.2026)
- Pierzchnica – spadek z 1 152 do 1 103 mieszkańców (-4,25%) | Główna przyczyna: Drastyczna przewaga zgonów nad urodzeniami
- Końskie – spadek z 17 289 do 16 770 mieszkańców (-3,00%) | Szybkie starzenie się populacji + wyjazdy
- Skarżysko-Kamienna – spadek z 40 928 do 39 772 mieszkańców (-2,82%) | Skumulowany ubytek naturalny i migracje
- Pacanów – spadek z 1 024 do 998 mieszkańców (-2,54%)
- Sandomierz – spadek z 21 114 do 20 589 mieszkańców (-2,49%)
- Działoszyce – spadek z 821 do 801 mieszkańców (-2,44%)
- Suchedniów – spadek z 7 356 do 7 178 mieszkańców (-2,42%)
- Starachowice – spadek z 44 038 do 43 006 mieszkańców (-2,34%)
- Staszów – spadek z 13 418 do 13 108 mieszkańców (-2,31%)
- Połaniec – spadek z 7 338 do 7 169 mieszkańców (-2,30%) | Dominacja wyjazdów migracyjnych
- Gowarczów – spadek z 1 308 do 1 278 mieszkańców (-2,29%)
- Kunów – spadek z 2 706 do 2 644 mieszkańców (-2,29%)
- Radoszyce – spadek z 2 735 do 2 673 mieszkańców (-2,27%)
- Wąchock – spadek z 2 408 do 2 354 mieszkańców (-2,24%)
- Chmielnik – spadek z 3 346 do 3 271 mieszkańców (-2,24%)
- Pińczów – spadek z 9 580 do 9 368 mieszkańców (-2,21%)
- Busko-Zdrój – spadek z 14 021 do 13 763 mieszkańców (-1,84%)
- Małogoszcz – spadek z 3 295 do 3 244 mieszkańców (-1,55%)
- Ostrowiec Świętokrzyski – spadek z 60 762 do 59 825 mieszkańców (-1,54%)
- Skalbmierz – spadek z 1 170 do 1 152 mieszkańców (-1,54%)
Dwa odmienne światy. Małe gminy vs. Północny Okręg Przemysłowy
Szczegółowa analiza raportu GUS pozwala zauważyć dwa zupełnie różne mechanizmy, które doprowadzają do wyludniania miast w regionie:
- Zjawisko „starzejących się małych miasteczek”. W miastach takich jak Pierzchnica czy Gowarczów dramatyczny spadek wskaźników to efekt struktury wiekowej. Mieszka tam coraz więcej seniorów, a narodziny dzieci należą do rzadkości. W Pierzchnicy w ciągu zaledwie 6 miesięcy urodziło się zaledwie 3 dzieci przy aż 43 zgonach!
- Problem dawnych ośrodków przemysłowych. Miasta Północnego Okręgu Przemysłowego – takie jak Skarżysko-Kamienna, Ostrowiec Świętokrzyski czy Starachowice – ubywają w zastraszającym tempie pod względem bezwzględnej liczby mieszkańców. W samym tylko Ostrowcu Świętokrzyskim w ciągu 18 miesięcy ubyło niemal tysiąc osób (-937), a Skarżysko-Kamienna skurczyło się o ponad 1,1 tys. mieszkańców.
A co z samymi Kielcami?
Stolica województwa świętokrzyskiego jest przypadkiem szczególnym. W ciągu 18 miesięcy (od końca 2024 r. do połowy 2026 r.) liczba mieszkańców Kielc spadła z 180 537 do 177 980 osób.
Oznacza to ubytek aż 2 557 mieszkańców. Nominalnie to największa strata w całym regionie – stolica odpowiada za ponad 27% całego ubytku ludności miejskiej w Świętokrzyskiem. Z uwagi jednak na dużą bazę populacji, procentowy spadek w Kielcach wyniósł -1,42%, co plasuje je poza pierwszą dwudziestką najszybciej kurczących się miast.
Wyzwanie dla przyszłości regionu
Dane GUS pokazują nieubłagany trend. W województwie świętokrzyskim proces starzenia się społeczeństwa połączony z niską dzietnością i brakiem atrakcyjnych perspektyw dla młodych ludzi w mniejszych ośrodkach rodzi poważne wyzwania gospodarcze. Coraz mniej osób w wieku produkcyjnym i rosnący udział emerytów będą wymagać od lokalnych samorządów całkowitego przearanżowania polityki społecznej, zdrowotnej oraz infrastrukturalnej.