Koprzywnica. Średniowieczny świadek historii
Choć dziś kojarzy się z kameralnym spokojem, Koprzywnica to jeden z najstarszych i najważniejszych ośrodków miejskich w województwie świętokrzyskim. Prawa miejskie uzyskała w 1268 roku, wyprzedzając w rozwoju wiele dzisiejszych stolic regionów. Jej metryka sięga jednak jeszcze głębiej – do 1185 roku, kiedy to komes Mikołaj Bogoria sprowadził tu cystersów, na zawsze zmieniając oblicze tego zakątka ziemi sandomierskiej. To miasteczko, w którym każdy kamień opactwa pamięta czasy pierwszych Piastów.
Koprzywnica, obok Sandomierza i Wiślicy, stanowiła jeden z najważniejszych punktów na mapie średniowiecznej Małopolski, będąc kluczowym ośrodkiem gospodarczym i duchowym regionu.
Święty Walenty i Koprzywnica
Koprzywnica jest miejscem kultu świętego Walentego, patrona zakochanych. W tamtejszym kościele pw. św. Floriana znajdują się relikwie świętego oraz XVII-wieczny obraz przedstawiający patrona zakochanych. Koprzywnica jest jednym z niewielu miejsc w Polsce, gdzie kult św. Walentego jest tak silnie zakorzeniony. Święty Walenty jest tam czczony nie tylko jako patron zakochanych, ale również jako patron chorych, zwłaszcza na epilepsję.
W Koprzywnicy, w pocysterskim kościele Świętego Floriana znajduje się obraz świętego Walentego i relikwie patrona zakochanych. Kaplica świętego Walentego znajduje się w XVII-wiecznej, dobudowanej do pocysterskiego kościoła części, gdzie kiedyś mieściła się biblioteka klasztorna. Obraz przedstawiający patrona zakochanych pochodzi z 1650 roku - czytamy na fanpage swietokrzyskie.pro
Jakie atrakcje i zabytki znajdziemy w Koprzywnicy?
- Układ urbanistyczny, wpisany do rejestru zabytków nieruchomych
- Kościół parafialny pw. MB Różańcowej z końca XVII w.
- Zespół opactwa cystersów
- Cmentarz parafialny przy ul. Cmentarnej
Koprzywnica. Ośrodek kultu ognia
W okolicach Koprzywnicy w czasach przedchrześcijańskich istniał bardzo silny ośrodek kultu ognia. Teraz, na miejscu, gdzie stała pogańska świątynia odbywa się widowisko „światło i dźwięk”, czyli popisy miejscowej straży pożarnej. Każdy strażak, prowadzony w procesji przez proboszcza, wydmuchuje, czyli „bziuka” z ust w kierunku płonącej pochodni słup powietrza z rozpyloną naftą, która zapalając się tworzy długi na kilka metrów słup ognia. Dzieje się to w nocy, w Wielką Sobotę, zaraz po rezurekcji (nie jak w obrządku katolickim w niedzielę).
źródło. Swietokrzyskie Travel, swietokrzyskie.pro, Wikipedia
