Uciekał przed policją skradzioną Hondą. Jest akt oskarżenia dla 37-latka
Do zdarzenia doszło 29 czerwca 2025 roku w Starachowicach. Funkcjonariusze lokalnej komendy prowadzili rutynową, statyczną kontrolę pojazdów, gdy ich uwagę przykuła Honda. Mimo jasnego sygnału do zatrzymania, siedzący za kierownicą mężczyzna gwałtownie przyspieszył i rzucił się do ucieczki. Policjanci natychmiast ruszyli w pościg, używając sygnałów świetlnych i dźwiękowych. Dariusz T. nie zamierzał się jednak poddać. Pędząc ulicami miasta, w pewnym momencie stracił panowanie nad pojazdem. Na ul kard. Wyszyńskiego, Honda zjechała na przeciwległy pas ruchu i z dużą siłą uderzyła w prawidłowo jadącą Dacię. Kierowca oraz dwaj pasażerowie Dacii doznali licznych obrażeń, w tym skomplikowanych złamań. Mimo spowodowania wypadku, 37-latek próbował kontynuować ucieczkę pieszo, jednak został błyskawicznie obezwładniony przez funkcjonariuszy.
Prokurator przedstawił w związku z tym zatrzymanemu Dariuszowi T. następujące zarzuty: użycia tablic rejestracyjnych nieprzypisanych do pojazdu; niezatrzymania się do kontroli drogowej i ucieczki przed Policją; spowodowania wypadku drogowego, w którym trzy inne osoby doznały obrażeń ciała oraz niezastosowania się do sądowego dożywotniego zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych; posiadania narkotyków. Co istotne trzeci w ww. zarzutów został przez niego popełniony w recydywie, gdyż podejrzany odbył już w przeszłości karę pozbawienia wolności za przestępstwo podobne, tj. za spowodowanie ciężkiego wypadku drogowego w stanie nietrzeźwości - informuje Daniel Prokopowicz z Prokuratury Okręgowej w Kielcach.
Policyjny pościg w Starachowicach zakończony wypadkiem
W toku postępowania przygotowawczego podejrzany nie przyznał się do zarzucanych mu czynów i skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień. Na wniosek prokuratora podejrzany został tymczasowo aresztowany przez Sąd Rejonowy w Starachowicach.
Wypadek na wiadukcie w Starachowicach. Zdjęcia
W połowie lutego br. prokurator skierował w tej sprawie akt oskarżenia do Sądu Rejonowego w Starachowicach. Czyny zarzucane podejrzanemu zagrożone są karami odpowiednio do 5, do 12 i do 3 lat pozbawienia wolności. Oskarżony pozostaje tymczasowo aresztowany, oczekujemy na wyznaczenie terminu rozprawy - dodaje Prokopowicz.