Gigantyczny rynek i symboliczna studnia
Najbardziej uderzającym dowodem dawnej potęgi miejscowości jest jej rynek, który według lokalnych przekazów jest niemal trzy razy większy od rynku w Kielcach. Choć dziś plac ten porastają drzewa i przypomina on raczej park, wciąż zachował swój pierwotny, miejski układ z ulicami odchodzącymi z jego rogów.
W samym centrum tego rozległego placu stoi milczący świadek historii – ogromna, drewniana studnia z 1880 roku. Choć obecnie jest już nieczynna, stanowi najważniejszy punkt orientacyjny i symbol świetności dawnego miasteczka. Tuż obok, w miejscu, gdzie niegdyś wznosił się ratusz, od ponad stu lat stoi figura św. Floriana, mająca chronić osadę przed pożarami.
Burmistrz wybrany w pogoni za prosiakiem
Historia Glinian nierozerwalnie wiąże się z postacią Krzysztofa Bidzińskiego, który w 1595 roku uzyskał od króla Stefana Batorego przywilej lokacyjny. Z początkami miasta wiąże się jedna z najbardziej osobliwych legend w polskiej historii samorządności, opisana przez ks. Jana Wiśniewskiego.
Założyciel miasta miał nakazać kandydatom na burmistrza ścigać po rynku „ciołka” (prosiaka); zwycięzcą okazał się szewc Michał Skorupka, który mimo kontrowersyjnej przeszłości stał się wzorowym i sprawiedliwym włodarzem. Historia wspomina też mroczniejszą postać – burmistrza Szymona Czeczota z czasów Jana III Sobieskiego, który słynął z pijaństwa i według legendy został zagryziony przez wilka na środku rynku, gdy pijany wracał do domu.
Drewniana perła architektury
Najcenniejszym zabytkiem Glinian jest drewniany kościół pw. św. Wojciecha, którego początki sięgają 1573 roku. Świątynia ta istniała tu jeszcze przed oficjalną lokacją miasta. W okresie reformacji, za sprawą założyciela miasta, kościół przez około 20 lat służył jako zbór protestancki, zanim powrócił w ręce katolików.
Wnętrze świątyni to prawdziwy skarb:
- Renesansowy ołtarz główny z obrazem św. Wojciecha
- Barokowe ołtarze boczne i ambona z XVIII wieku
- Niedawno odrestaurowane (w 2025 roku) zabytkowe organy piszczałkowe.
Dlaczego miasto stało się wioską?
Kres miejskiej historii Glinian przyniósł wiek XIX. W 1869 roku, w wyniku carskiej reformy administracyjnej po powstaniu styczniowym, Gliniany utraciły prawa miejskie. Miejscowość nigdy nie przekroczyła liczby pół tysiąca mieszkańców, a ostateczny cios jej zabudowie zadała I wojna światowa. W 1915 roku, podczas zaciekłych walk rosyjsko-austriackich, osada została niemal całkowicie spalona.
Turystyczny hit dla poszukiwaczy tajemnic
Dziś Gliniany to idealny cel na weekendową wycieczkę dla osób szukających miejsc z „duszą”. Można tu podziwiać nie tylko gigantyczny rynek i zabytkową studnię, ale także stary układ urbanistyczny z parterowymi domami o długich sieniach, które dawniej pozwalały na wjazd furmanek na podwórza. To unikalny przykład miejscowości, w której czas się zatrzymał, a wielka historia wciąż jest wyczuwalna w każdym cieniu starej studni.