Koniec obławy pod Kielcami. 65-latek w rękach policji

Finał wielkiej policyjnej obławy w Świętokrzyskiem. W niedzielę (05.07) rano policjanci poinformowali, że zatrzymali 65-latka. Mężczyzna był poszukiwany w związku ze śmiercią swojej 64-letniej żony, której ciało znaleziono w domu w Borkowie. Poszukiwania trwały od piątkowego popołudnia.

Zatrzymany przez policjanta mężczyzna w kajdankach stoi tyłem. O finale obławy pod Kielcami przeczytasz w Eska Kielce.
Autor: KMP w Kielcach/ Materiały prasowe

Tragedia w Borkowie. Finał obławy za 65-latkiem

Mroczna historia miała swój początek w piątek w miejscowości Borków (gmina Daleszyce). To tam, w jednym z domów jednorodzinnych, znaleziono ciało 64-letniej kobiety. Śledczy od samego początku nie wykluczali najczarniejszego scenariusza – podejrzewają, że kobieta mogła zostać zamordowana.

Głównym obiektem zainteresowania policji natychmiast stał się jej mąż. Jak oficjalnie informują służby, 65-latek był prawdopodobnie ostatnią osobą, która widziała kobietę żywą i miała z nią kontakt przed śmiercią.

Z mężczyzną musieli jak najszybciej porozmawiać śledczy. Jego nagłe zniknięcie tylko potęgowały podejrzenia. w Niedzielę rano funkcjonariusze poinformowali, że mężczyzna został zatrzymany. Ukrywał się w kompleksie leśnym na terenie kieleckiego Biesaku.

65-latek został odnaleziony po godzinie 6:00, przez policjantów z Komendy Miejskiej Policji w Kielcach, którzy od niedzieli prowadzili intensywne działania poszukiwawcze. Na miejscu mężczyźnie udzielono pomocy medycznej, a następnie został zatrzymany. Decyzją medyków, w asyście policjantów, przewieziono go do szpitala. W najbliższym czasie, gdy stan zdrowia mężczyzny na to pozwoli, zostaną z jego udziałem przeprowadzone czynności procesowe, które pozwolą na szczegółowe wyjaśnienie wszystkich okoliczności sprawy - poinformowała podkom. Małgorzata Perkowska-Kiepas, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Kielcach.

Policyjna obława w Świętokrzyskiem zakończona

Przypomnijmy, że od piątku, funkcjonariusze sprawdzali okoliczne lasy, drogi wylotowe oraz miejsca, w których mężczyzna mógł szukać schronienia. W akcji brały udział także przewodnicy z psami służbowymi. W działania włączyli się strażacy, którzy sprawdzali rzekę. Wczoraj do akcji dołączył również helikopter Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi.

Starachowice Radio ESKA Google News