Korzenie mają znaczenie. Od Skalistej do „polskiego Pulitzera”
Maciej Siembieda urodził się w Starachowicach w 1961 roku. To tutaj, w murach Szkoły Podstawowej nr 11 oraz II Liceum Ogólnokształcącego im. Stanisława Staszica, kształtowała się jego tożsamość. Choć los rzucał go później do Opola, Olsztyna czy Sopotu, to właśnie starachowicka ulica Skalista pozostała w jego biografii miejscem symbolicznym.
Wspomnienia autora z dzieciństwa są niezwykle barwne i twarde. Wychowywał się w otoczeniu baraków socjalnych i „szkoły życia”, gdzie pojedynki na noże były częścią codzienności. To tam uczył się, czym jest honor – wartość, która stała się fundamentem jego późniejszej twórczości. Rodzinna legenda głosi, że jego dziadek, felczer i weteran wojny rosyjsko-japońskiej, otrzymał ziemię pod lasem od rosyjskiego księcia, którą sam wykarczował, by zbudować dom.
Starachowice jako pełnoprawny bohater literacki
Dla Starachowic postać Macieja Siembiedy ma znaczenie szczególne, ponieważ pisarz uczynił miasto bohaterem swojej literatury. W głośnej powieści „Gołoborze” (2025) Starachowice stają się pełnoprawnym aktorem wydarzeń. Czytelnicy z całej Polski śledzą losy bohaterów na ulicach Skalistej, Majówce czy Leśnej, odkrywając przy tym historię Fabryki Samochodów Ciężarowych (FSC) oraz mroczne legendy regionu świętokrzyskiego.
Co więcej, starachowickie plenery mają szansę zaistnieć na wielkim ekranie – prawa do ekranizacji „Gołoborza” zostały już sprzedane, a plany zakładają realizację zdjęć właśnie w tym mieście.
Mistrz pióra i reporter z instynktem
Zanim Maciej Siembieda zadebiutował jako pisarz w wieku 56 lat, przez trzy dekady był wybitnym reporterem śledczym. Jest trzykrotnym laureatem „polskiego Pulitzera” (Nagrody Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich), a jego znakiem rozpoznawczym jest pisanie piórem oraz gromadzenie faktów w słynnych notesach.
Jego dorobek to już dwanaście powieści, których łączny nakład przekroczył pół miliona egzemplarzy. Do najważniejszych sukcesów należą:
- Nagroda Czytelników Wielkiego Kalibru (2023) za sagę „Katharsis”.
- Książka Roku 2024 portalu lubimyczytac.pl dla powieści „Kairos”.
- Nagroda O!Lśnienia 2026 dla powieści „Gołoborze”
Uzasadnienie, które chwyta za serce
Uchwała o nadaniu tytułu została podjęta przez radnych jednogłośnie już w kwietniu 2026 roku. Jak podkreślił prezydent Starachowic, Marek Materek, nadanie tego tytułu to wyraz najwyższego uznania dla twórczości Siembiedy, która promuje miasto w całym kraju. W uzasadnieniu czytamy, że Siembieda to „człowiek pióra, który swoją pracą, talentem i nieposzlakowaną opinią udowadnia, że korzenie mają znaczenie”.
Podczas uroczystości sam autor, który mimo wielkiej sławy pozostał skromnym człowiekiem, nie krył wzruszenia. Jak sam przyznaje, w pisaniu najbardziej cieszy go przyjemność z odkrywania historii i dzielenia się nią z innymi. Starachowice zyskały właśnie ambasadora, który historię ich ulic i fabryki zamienił w literackie złoto.