Od przemysłowego wyrobiska do zbiornika dla wędkarzy
Miejscowi od dziesięcioleci nazywają ten teren „Skałką”. Eksploatacja tutejszych środkowodewońskich wapieni ruszyła w latach 60. XX wieku, a od początku kolejnej dekady do 1992 roku wydobycie prowadziły Kieleckie Kopalnie Surowców Mineralnych. Surowiec przetwarzano na kruszywo łamane.
Gdy praca maszyn ustała, opuszczony kamieniołom w naturalny sposób wypełnił się wodą. Powstał w ten sposób zbiornik o powierzchni około 2 hektarów, którego głębokość dochodzi miejscami do 15 metrów. Z racji stromych krawędzi i niebezpiecznego dna obowiązuje tu bezwzględny zakaz kąpieli. Gospodarzem akwenu zostało Opatowskie Towarzystwo Wędkarskie, dzięki czemu wyrobisko przez lata służyło głównie lokalnym wędkarzom szukającym ciszy.
Obserwacja z wysokości. Nowa infrastruktura nad wodą
Ostatnie prace zmieniły otoczenie wyrobiska w uporządkowane miejsce odpoczynku. Przy brzegach powstał parking, zadaszone altany oraz tablice informacyjne, a kluczowym punktem stała się metalowa wieża widokowa.
Wejście na najwyższy poziom wieży pozwala spojrzeć na akwen z zupełnie nowej perspektywy. Tafla wody kontrastuje ze spękanymi, szarymi ścianami dawnej kopalni, ukazując wprost, jak natura powoli przejmuje poprzemysłową przestrzeń. Konstrukcja stoi stabilnie przy krawędzi, dzięki czemu osoby z lękiem przestrzeni mogą bezpiecznie oglądać całe wyrobisko bez zbliżania się do urwiska. Na miejscu nie ma komercyjnego zgiełku – słychać głównie szum wiatru w skałach i śpiew ptaków z pobliskich zagajników.
Sąsiedztwo świętego źródła i kaplicy
Odwiedzając kamieniołom, trudno pominąć drugą część historii wsi. Kilkaset metrów dalej, w zacisznym zagajniku bije źródełko błogosławionego Wincentego Kadłubka. Według lokalnych wierzeń i przekazów historycznych to właśnie w Karwowie około 1161 roku urodził się pierwszy polski kronikarz.
Obok ujętego w kamienny murek wypływu stoi drewniana kapliczka wzniesiona w 1995 roku, przypominająca o tradycji tego miejsca. Wielu przyjezdnych łączy spacer wokół zbiornika zebraniem wody ze źródła do własnych naczyń.
Czy warto zboczyć z głównej trasy?
Dojazd do Karwowa jest prosty – wieś leży około trzech kilometrów od centrum Opatowa, a zjechać można z głównej trasy w Okalinie lub we Włostowie. Przez miejscowość przebiega także niebieski szlak pieszy z Gołoszyc do Dwikoz oraz żółty szlak rowerowy łączący Sandomierz z Opatowem.
Podczas mojej wizyty na miejscu najbardziej uderza to, jak w tej niewielkiej wsi położonej w dolinie Opatówki sąsiadują ze sobą dwa zupełnie odmienne akcenty. Z jednej strony mamy surowy, poprzemysłowy krajobraz dawnego kamieniołomu na południowym skraju wsi z nową wieżą widokową i zbiornikiem pod ścianą skał, z drugiej – cichy zagajnik ze źródłem bł. Wincentego Kadłubka oraz drewnianą kapliczką z 1995 roku. To połączenie lokalnej historii wydobycia i tradycji sprawia, że krótki zjazd z głównej trasy pozwala poznać to miejsce bez pośpiechu i zbędnego komercyjnego zgiełku.
