Odwiedziłam mało znane miasteczko w Świętokrzyskiem. Nie spodziewałam się tak niezwykłego klimatu

Gdy w niedzielny, wrześniowy weekend wjechałam do Radoszyc, od razu uderzył mnie spokój tego miejsca. W miasteczku panował leniwy, wręcz senny klimat. W lokalnym kościele właśnie odbywała się msza święta. Usiadłam na rynku, tuż obok fontanny, i po prostu przyglądałam się otoczeniu. Niedaleko na ławce siedziała para, niespiesznie ciesząc się wolnym czasem. W Radoszycach czas płynie wolniej – nikt się nie spieszy, a cała przestrzeń ma w sobie coś niezwykle autentycznego.

Kroki skierowałam do małej, lokalnej lodziarni rzemieślniczej. Spróbowałam tam lodów, a przy okazji zamieniłam kilka słów z właścicielką lokalu. Opowiedziała mi niezwykłą historię o dawnej studni, która mieści się na samym środku drogi. Tego typu opowieści przekazywane przez mieszkańców nadają podróżom prawdziwego uroku.

Spacer po wąskich uliczkach i klimatyczna zabudowa

Po krótkim odpoczynku na rynku wyruszyłam na spacer. Spędziłam pełne dwie godziny, wędrując po wąskich uliczkach. To, co najbardziej zwróciło moją uwagę, to stare, małe drewniane domki usytuowane wzdłuż cichych dróg. Wiele z nich stoi dziś opuszczonych, co tworzy wyjątkową, nostalgiczną atmosferę. Patrząc na ich tradycyjne bryły, łatwo wyobrazić sobie dawne życie osady.

Pomiędzy drewnianą i murowaną zabudową z przełomu XIX i XX wieku wyraźnie wyziera dawny układ urbanistyczny. Bardzo wydłużony, prostokątny rynek Radoszyc zachował swój historyczny kształt. Miejscowość przez stulecia posiadała prawa miejskie nadane około 1370 roku przez króla Kazimierza Wielkiego. Choć utraciła je w 1869 roku po powstaniu styczniowym, od 1 stycznia 2018 roku Radoszyce oficjalnie znowu są miastem.

Rynek w Radoszycach
Autor: Agnieszka Jędrasik Rynek w Radoszycach

Górujący kościół i wirtualna podróż w czasie

Podczas spaceru uwagę przyciąga monumentalny kościół parafialny pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła. Świątynia usytuowana jest na wzniesieniu stanowiącym najwyższy punkt w okolicy, dzięki czemu doskonale eksponuje się w krajobrazie. Pierwotny kościół powstał z fundacji króla Kazimierza Wielkiego w XIV wieku, a obecna budowla pochodzi z XVII wieku z późniejszymi przebudowami.

Kościół w Radoszycach
Autor: Agnieszka Jędrasik Kościół w Radoszycach

Tuż obok kościoła natrafiłam na nową atrakcję. W małej kopule w sąsiedztwie świątyni przygotowano multimedialny pokaz, w którym wirtualnie przedstawiana jest historia Radoszyc. Trójwymiarowe obrazy oraz technologia laserowa i grafika komputerowa przybliżają dzieje miejscowości oraz jej ścisłe związki z polskimi monarchami. To zaskakujący i udany kontrast – tradycyjna przestrzeń połączona z nowoczesną formą narracji.

Dzięki temu pokazowi łatwiej zrozumieć, jak ważnym punktem na mapie dawnej Polski były Radoszyce. W średniowieczu i czasach nowożytnych miejscowość leżała przy ważnym szlaku handlowym „via magna”. Istniał tu dwór królewski i zamek wzniesiony z inicjatywy Władysława Jagiełły. Król Władysław Jagiełło gościł tu wielokrotnie – spędził tu między innymi święto Trzech Króli w 1411 roku podczas wyprawy przeciw Krzyżakom. W Radoszycach przebywali także inni polscy władcy, w tym Kazimierz Jagiellończyk, Zygmunt August czy Stanisław August Poniatowski.

Radoszyce
Autor: Bartosz Manicz Radoszyce woj.świętokrzyskie

Na skraju miejscowości przy ulicy Spółdzielczej zachowały się pozostałości dawnego zespołu zamkowo-dworskiego. Jedynym przetrwałym fragmentem gotyckiego domu zamkowego z XIV wieku jest piwnica zwana „winiarnią”. Obok odnaleźć można również dawny XVII-wieczny lamus oraz ślady dawnego parku.

Natura, relaks i miejsca pamięci

Co sprawia, że Radoszyce świętokrzyskie to trafiony pomysł na jesienny weekend w Świętokrzyskiem? Przede wszystkim połączenie kameralnego klimatu, historii i bliskości natury.

Zaledwie kawałek od centrum, w dolinie rzeki Plebanki pomiędzy Radoszycami a Grodziskiem, znajduje się Zalew Antoniów. Zbiornik wybudowany w 2019 roku zajmuje 23 hektary lustra wody, a jego nazwa nawiązuje do działającej tu pod koniec XVIII wieku huty. Wokół zalewu biegnie 3,5-kilometrowa ścieżka pieszo-rowerowa. Jesienią to świetne miejsce na spacer, jogging czy rolki.

Zalew Antoniów Radoszyce
Autor: zalewradoszyce.pl/ Archiwum prywatne

W okolicy odnaleźć można również poruszające ślady historii. Na rynku stoi pomnik upamiętniający partyzantów Armii Krajowej poległych w 1944 roku. Przypomina on o wydarzeniach II wojny światowej, gdy w okolicznych lasach działał oddział majora „Hubala” Henryka Dobrzańskiego, a w dniach 2–3 września 1944 roku rozegrał się zwycięski bój o Radoszyce, w którym żołnierze AK pod dowództwem kpt. Antoniego Hedy „Szarego” uratowali mieszkańców przed pacyfikacją.

Z kolei w miejscowości Wisy, około 1,5 km na północny zachód od centrum Radoszyc, znajduje się cmentarz żydowski założony przed 1789 rokiem. Pochowano na nim cadyka Isachara Dowa Bera Barona – założyciela dynastii chasydzkiej w Radoszycach. Na cmentarzu stoi ohel nawiązujący architekturą do Świątyni Jerozolimskiej.

Moje wrażenia z Radoszyc 

Niedzielny wyjazd pokazał mi, jak wiele wartościowych miejsc skrywa region. Wizyta na rynku, smak rzemieślniczych lodów, dwugodzinny spacer pośród małych drewnianych domków wzdłuż wąskich uliczek i wirtualna opowieść o królach złożyły się na wyjątkowy dzień.

Jeśli zastanawiasz się, co zobaczyć w Radoszycach i jak zaplanować wypad, warto połączyć spacer po historycznym centrum ze zwiedzaniem multimedialnej wystawy i odpoczynkiem nad Zalewem Antoniów. Radoszyce jesienią ukazują autentyczne, ciche oblicze, tworząc niezwykle ciekawe atrakcje Radoszyc dla każdego poszukiwacza lokalnych historii.

Świętokrzyskie. W jakiej miejscowości znajduje się obiekt ze zdjecia?
Pytanie 1 z 12
W której miejscowości w Świętokrzyskiem zobaczyć można słynny Dąb Bartek?
Dąb Bartek

źródła: Urząd Miasta i Gminy w Radoszycach, Końskie Travel, Wikipedia.