Reaktywacja legendy polskiej motoryzacji. Kultowy STAR wraca do wojska

To jedna z najbardziej zaskakujących wiadomości tegorocznego Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego (MSPO) w Kielcach. Legendarna polska marka STAR, która przez dziesięciolecia była symbolem transportu wojskowego i cywilnego, oficjalnie wraca na rynek. Za powrotem kultowej nazwy stoi niemiecki koncern MAN Truck & Bus, który postanowił dać polskiej marce drugie życie

Nowe wcielenie legendy. Co trafi do służby?

Reaktywowany STAR nie będzie jednak wozem bojowym. Niemiecki właściciel zdecydował, że pod tą marką w Polsce sprzedawane będą nowoczesne, niebojowe pojazdy wsparcia i logistyki. Mają one służyć do transportu ludzi, zaopatrzenia i sprzętu. Oprócz wojska, z nowych ciężarówek korzystać będą mogły także straż pożarna, służby ratownicze oraz Czerwony Krzyż.Pierwszą nowością pokazaną na targach w Kielcach (trwających od 8 do 11 września 2026 roku) jest trzyosiowa ciężarówka logistyczna o układzie napędowym 6×6, zbudowana na podwoziu MAN TGS. To maszyna stworzona do ciężkiej pracy w trudnym terenie. Docelowo wszystkie nowe pojazdy marki STAR mają bazować na współczesnych seriach MAN TGM oraz MAN TGS, przejmując od nich nowoczesne systemy bezpieczeństwa i wspomagania kierowcy. Na kieleckich targach zaprezentowano również inne specjalistyczne podwozie – model MAN TGM 18.320 4×4, czyli nośnik kontenerów z sześcioosobową kabiną i silnikiem o mocy 320 KM

Produkcja w Polsce, ale z nowym adresem

Chociaż historyczny STAR nierozerwalnie kojarzy się ze Starachowicami, nowe ciężarówki będą powstawać w innym regionie kraju. Ich podwozia będą produkowane w fabryce MAN Trucks w Niepołomicach pod Krakowem. Niemiecki koncern deklaruje, że projekt ma silny lokalny wymiar – zabudowy oraz specjalistyczne wyposażenie będą rozwijane we współpracy z polskimi firmami z sektora zbrojeniowego i przemysłowego. Na ten moment MAN nie ujawnił jeszcze szczegółów dotyczących konkretnych partnerów, udziału polskich komponentów ani planowanego wolumenu produkcji

Większe zaangażowanie w markę STAR zbiega się z olbrzymią inwestycją koncernu w Niepołomicach, wartą około 1,2 miliarda euro. Dzięki tym środkom fabryka ma zwiększyć swoją powierzchnię z 130 tysięcy do aż 270 tysięcy metrów kwadratowych, co pozwoli na produkcję nawet 300 pojazdów i kabin dziennie.Samo miasto Starachowice nie zostaje jednak z niczym. Choć nie będą tam montowane nowe ciężarówki STAR, tamtejszy zakład MAN-a wciąż odgrywa kluczową rolę w strukturach koncernu, produkując m.in. ramy i szkielety do autobusów.

Sentyment, który wciąż jeździ po drogach

Historia marki STAR rozpoczęła się w Starachowicach w 1948 roku, a pierwszym modelem seryjnym był zaprezentowany wówczas Star 20. Przez lata fabryka wypuściła wiele kultowych konstrukcji, z których absolutną legendą stał się terenowy Star 266. Produkowany w latach 1973–2000 model był podstawową ciężarówką Wojska Polskiego, cenioną za niesamowitą dzielność w trudnym terenie i prostą budowę.

W 1999 roku fabrykę przejął niemiecki MAN, który z czasem zaczął wygaszać produkcję własnych modeli na rzecz podzespołów. Ostatecznie marka STAR została oficjalnie wycofana z rynku w styczniu 2009 roku. Co ciekawe, mimo upływu lat polska legenda nie zniknęła z krajobrazu – szacuje się, że w samej Polsce nadal aktywnie użytkowanych jest ponad 10 tysięcy ciężarówek STAR starszych generacji. Reaktywacja marki po latach to nie tylko sprytny zabieg marketingowy, ale też ukłon w stronę ogromnego sentymentu, jakim Polacy darzą tę motoryzacyjną ikonę.