Strzelanina na Rynku w Krakowie. Samochód sprawcy miał rejestrację ze Świętokrzyskiego [NAJNOWSZE USTALENIA POLICJI]

W sobotnie popołudnie w samym centrum Krakowa doszło do tragicznego ataku z użyciem broni palnej. Napastnik poruszający się samochodem otworzył ogień do przypadkowych osób na Rynku Głównym. Policja obezwładniła i zatrzymała zamachowca. Podajemy najnowsze, oficjalne informacje służb dotyczące bilansu ofiar oraz przebiegu akcji.

Dwa rozbite auta na torowisku w Krakowie odgrodzone taśmą policyjną. O ataku napastnika przeczytasz na Eska Starachowice.
Autor: Art Service/ PAP

Kluczowe fakty w skrócie

  • Miejsce zdarzenia. Rynek Główny w Krakowie, rejony ulic Sławkowskiej, Grodzkiej oraz Placu Wszystkich Świętych.
  • Pojazd zamachowca. Samochód osobowy na tablicach rejestracyjnych z województwa świętokrzyskiego (powiat ostrowiecki).
  • Bilans ofiar. 5 osób nie żyje, kilkanaście osób zostało rannych (w tym dwóch funkcjonariuszy policji).
  • Sprawca. Obywatel Rzeczypospolitej Polskiej, ubrany w strój przypominający mundur wojskowy, uzbrojony w wojskową broń długą. W jego pojeździe odnaleziono cały arsenał broni i amunicji.
  • Finał akcji. Napastnik został postrzelony przez policjantów na skrzyżowaniu ulic Dietla i Stradomskiej, zatrzymany i przewieziony w stanie rannym do szpitala.

Krwawy zamach w centrum Krakowa. Ogień z przejeżdżającego auta

W sobotę, 7 listopada 2026 roku, tuż po godzinie 15:00, na Rynku Głównym w Krakowie rozległy się strzały. Zgłoszenie o zagrożeniu wpłynęło do służb ratunkowych o godzinie 15:03. Według relacji przekazanych przez rzecznika prasowego Małopolskiego Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej, kpt. Huberta Ciepłego, strzały oddano z przejeżdżającego pojazdu, który poruszał się od strony ulicy Sławkowskiej w kierunku płyty Rynku Głównego.

Ogień kierowany był w stronę przypadkowych przechodniów. W trakcie ataku ucierpiał m.in. jeden ze sklepów znajdujących się przy Rynku, w którym udzielano pierwszej pomocy rannym. Kolejne strzały padły w rejonie ulicy Grodzkiej oraz na Placu Wszystkich Świętych. Tam ostrzelany został m.in. tramwaj linii nr 1 – kula uszkodziła szybę w kabinie motorniczego. Jak potwierdziły służby, żaden z pasażerów ani motorniczy nie odnieśli obrażeń.

Na miejsce zdarzenia niezwłocznie skierowano wszystkie dostępne patrole policji oraz zespoły ratownictwa medycznego. Na płycie Rynku Głównego lądował śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego (LPR).

Kraków. Strzelanina
Autor: Art Service/ PAP

Samochód sprawcy na tablicach ze Świętokrzyskiego

Jak wynika z nieoficjalnych informacji, samochód, z którego napastnik prowadził ostrzał, posiadał tablice rejestracyjne z województwa świętokrzyskiego, wydane w powiecie ostrowieckim. Nieoficjalnie jak podaje Polsat NEWS napastnik to żołnierz z Ostrowca Świętokrzyskiego.

Fakt zarejestrowania pojazdu w powiecie ostrowieckim nie oznacza automatycznie, iż sam sprawca pochodzi z tego regionu. Pojazd mógł być kupiony, pożyczony lub zarejestrowany na inną osobę, co jest obecnie szczegółowo weryfikowane przez śledczych.

Sprawca miał cały arsenał broni. Komunikat Małopolskiej Policji

Najnowsze oficjalne ustalenia dotyczące tożsamości i wyposażenia napastnika przekazała rzeczniczka Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie, podinsp. Katarzyna Cisło.

Zamachowiec to 25-letni obywatel Rzeczypospolitej Polskiej. Podczas ataku był ubrany w strój przypominający mundur wojskowy i posługiwał się bronią długą typu wojskowego. W porzuconym pojeździe policjanci zabezpieczyli kolejną broń palną oraz znaczną ilość amunicji – mężczyzna przewoził ze sobą prawdziwy arsenał.

Gdy policyjne patrole zablokowały drogę ucieczki napastnika, ten zaczął strzelać w kierunku interweniujących funkcjonariuszy. Do zatrzymania doszło w rejonie skrzyżowania ulic Dietla i Stradomskiej. Policjanci użyli broni służbowej, raniąc zamachowca. Napastnik w asyście policji został przetransportowany do jednego z krakowskich szpitali.

Komenda Wojewódzka Policji w Krakowie zdementowała pojawiające się w sieci nieoficjalne doniesienia o śmierci jednego z policjantów oraz o rzekomym poszukiwaniu drugiego współsprawcy. Służby jednoznacznie potwierdziły, że jedyny znany sprawca zdarzenia znajduje się w rękach policji, a rejon Rynku Głównego został zabezpieczony.

Tragiczny bilans 5 ofiar śmiertelnych i ranni policjanci

Oficjalny bilans sobotniego ataku jest tragiczny. W wyniku strzelaniny śmierć poniosło 5 osób, a kilkanaście zostało rannych. Wśród poszkodowanych, trafiających pod opiekę lekarzy, znajduje się dwóch policjantów, którzy odnieśli obrażenia podczas wymiany ognia ze sprawcą.

Ze względu na powagę sytuacji, prezydent Krakowa Łukasz Gibała udał się do magistratu, gdzie zorganizowano sztab kryzysowy i naradę służb miejskich.

Reakcja władz państwowych i Ambasady USA

Tragedia w Krakowie wywołała natychmiastową reakcję na szczeblu państwowym oraz międzynarodowym.

Premier Donald Tusk poinformował w mediach społecznościowych, że jest w stałym kontakcie ze szefem resortu spraw wewnętrznych i administracji. Szef rządu zaznaczył, że policja szczegółowo bada tło oraz wszystkie okoliczności zamachu.

Na miejsce zdarzenia udał się Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji Marcin Kierwiński, co potwierdziła rzeczniczka prasowa MSWiA Karolina Gałecka.

Oświadczenie wydał również ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce, Tom Rose, wyrażając głęboki żal z powodu tragicznych wydarzeń na ikonicznym krakowskim Rynku oraz deklarując pełne wsparcie Ameryki dla Polski i mieszkańców Krakowa w tych trudnych chwilach.

Służby apelują do mieszkańców i turystów o bezwzględne stosowanie się do poleceń policji oraz nieprzychodzenie w rejon Rynku Głównego, gdzie nadal trwają intensywne czynności śledcze i operacyjne.

 

ROLKI