Wierzbnik wyciąga rękę po przemysłową część regionu
Sercem i oficjalną siedzibą powiatu iłżeckiego był początkowo Wierzbnik – niewielkie, ubogie miasteczko o tradycyjnej architekturze. Tuż obok niego, wzdłuż obecnej ulicy Piłsudskiego (dawniej Starachowickiej), rozwijała się jednak potęga: bogate i nowoczesne fabryczne Starachowice.
Gdy w listopadzie 1899 roku uruchomiono tam wielki piec i nowoczesną hutę, osada fabryczna zaczęła przypominać tętniące życiem miasto. Wierzbnik, pragnąc zyskać dostęp do ogromnych podatków płaconych przez Zakłady Starachowickie, już od 1917 roku dążył do włączenia fabrycznych terenów w swoje granice. Na drodze stała jednak gmina Styków, która nie chciała oddać swojego najbogatszego źródła dochodów.
Wierzbnik rozwijał się jakby w kierunku zachodnim do Starachowic. Główną ulicą była ulica Starachowicka, która w 1935 roku po śmierci Józefa Piłsudskiego została na jego cześć nazwana ulicą Marszałka Józefa Piłsudskiego. I można tak obrazowo powiedzieć, że Wierzbnik wyciągał swoją rękę w kierunku tych Starachowic i Zakładów Starachowickich. Władze miasta Wierzbnika od samego początku, czyli od 1917 roku, dopominały się od władz wyższych włączenia Starachowic do miasta. Chodziło głównie o ogromne podatki, które Zakłady Starachowickie płaciły urzędowi, któremu powinny płacić. Tak się składa, że wówczas Starachowice należały do gminy Styków i oczywiście tej gminie z tych samych powodów jak najbardziej nie zależało, żeby odłączyć od nich Zakłady Starachowickie i włączyć do Wierzbnika - opowiada Paweł Kołodziejski, dyr. Muzeum Przyrody i Techniki.
Burzliwa historia Wierzbnika i Starachowic
Przepychanki trwały przez całe 20 lat i dopiero tuż przed wybuchem II wojny światowej, w styczniu 1939 roku, Minister Spraw Wewnętrznych wydał zarządzenie, w myśl którego tak zwane fabryczne Starachowice miały być włączone do miasta Wierzbnik. Część starachowicka stanowiła wtedy około 10 tysięcy ludzi, a z Wierzbnikiem jako miastem 14 tysięcy, jednak Starachowice były wiele bogatsze od miasta Wierzbnik.
28 marca 1939 roku ten sam Minister Spraw Wewnętrznych wydaje kolejne zarządzenie o zmianie nazwy tego powiększonego miasta. To miało być już nie tylko Wierzbnik, ale Starachowice-Wierzbnik – dwuczłonowa nazwa. I pewnie byśmy się tak nazywali do dzisiaj, gdyby nie to, że okupantom było trudno wypowiedzieć Wierzbnik i to Niemcy tak naprawdę zmienili w 1942 roku nazwę miasta na Starachowice - dodaje Paweł Kołodziejski.
Starachowice bez Wierzbnika w nazwie. Jak do tego doszło?
Od 1945 roku oficjalna nazwa miasta to Starachowice-Wierzbnik, ale w 1949 roku, czyli 10 lat po włączeniu Starachowic do Wierzbnika, zapadła decyzja władz państwowych o kolejnej zmianie nazwy miasta, z powrotem do jednego członu, ale już nie do nazwy Wierzbnik, tylko Starachowic.
Od 1949 roku nasze miasto nazywa się Starachowice, ale warto pamiętać, że Starachowice jako takie nigdy praw miejskich nie otrzymały. Po prostu jesteśmy Wierzbnikiem ze zmienioną nazwą. A wszystko było możliwe dlatego, że 9 listopada 1899 roku uruchomiono nowoczesny wielki piec, nowoczesną hutę, która stała się podstawą tego rozwoju przez kolejne dziesięciolecia, przynajmniej do wybuchu wojny - dodaje dyrektor Muzeum Przyrody i Techniki.