W tej świętokrzyskiej miejscowości bywali polscy królowie. Po ich rezydencji zostały ślady pod ziemią

Spokojne ulice, zielony rynek i górująca nad miasteczkiem wieża kościoła. Trudno zgadywać, że pod ziemią w Radoszycach spoczywają fundamenty dawnej rezydencji monarszej. W średniowieczu i epoce nowożytnej ta niepozorna dziś miejscowość w powiecie koneckim tętniła życiem dworskim i stanowiła jedną z klucze stacji na trasie przejazdów polskich królów.

Ciche miasteczko u stóp Gór Świętokrzyskich

Radoszyce położone są w powiecie koneckim w województwie świętokrzyskim. Współcześnie miejscowość przyciąga kameralną atmosferą oraz świetnie zachowanym, zabytkowym układem urbanistycznym.Sercem miasteczka jest przestronny, prostokątny rynek, objęty ścisłą ochroną konserwatorską. Z rynku odchodzą urokliwe uliczki, które do dziś zachowują swoje historyczne przebiegi i dawne krzywizny.Dla przejeżdżających tędy turystów Radoszyce wyglądają jak cichy, prowincjonalny ośrodek. Wystarczy jednak zajrzeć do materiałów historycznych i wyników badań archeologicznych, by odkryć zaskakujący kontrast. W dawnych wiekach znajdował się tu murowany zamek i dwór królewski.

Średniowieczne korzenie i ruchliwy szlak via magna

Najstarsze ślady osadnictwa i dawnych punktów osadniczych w rejonie Radoszyc sięgają średniowiecza. Nazwa osady wywodzi się od staropolskiego imienia Radosz, a najstarszy gród funkcjonował na terenach pobliskiej wsi o tej samej nazwie.O dynamicznym rozwoju Radoszyc zadecydowało ich strategiczne położenie. Miejscowość znalazła się na ważnym szlaku handlowym zwanym via magna, który łączył Wielkopolskę i Kujawy z Małopolską oraz Rusią. Trasa prowadziła z Piotrkowa Trybunalskiego przez Przedbórz, Radoszyce i Chęciny w kierunku Nowego Miasta Korczyna i Sandomierza.Widząc potencjał osady przy ruchliwym trakcie, król Kazimierz Wielki wydał przywilej lokacyjny na prawie magdeburskim, podnosząc Radoszyce do rangi miasta. Prawo składu oraz swobody handlowe potwierdzali i rozszerzali kolejni władcy, w tym Władysław Jagiełło w 1428 roku.

Dzisiejsze Radoszyce na zdjęciach [GALERIA]

Polscy monarchowie na radoszyckim zamku

W dawnej Polsce władcy sprawowali rządy w sposób objazdowy. Podróżowali po kraju z dworem i urzędnikami, wizytując majątki państwowe oraz odprawiając sądy. Radoszyce stały się jedną z ulubionych stacji przejazdowych monarchów:

  • Kazimierz Wielki – wzniósł tu w II połowie XIV wieku pierwszy drewniany dwór królewski i ufundował miejscową parafię.
  • Władysław Jagiełło – uczynił z tutejszej rezydencji stały punkt swoich podróży. W latach 1409–1432 odwiedził Radoszyce co najmniej 15 razy. Król przybywał z orszakiem liczącym nawet sto osób, rozpatrywał tu apelacje, sprawował sądy nadworne i podpisywał dokumenty państwowe.
  • Kazimierz Jagiellończyk – nadawał mieszczanom przywileje celne, a w tutejszych dobrach przebywały jego córki, szukające schronienia przed epidemiami.
  • Zygmunt II August – był ostatnim monarchą z dynastii Jagiellonów, który osobiście gościł w tutejszej rezydencji.
  • Stanisław August Poniatowski – odwiedził Radoszyce 14 lipca 1787 roku, doglądając rozwoju lokalnego przemysłu, w tym działającego tu wielkiego pieca hutniczego.

Co kryje ziemia? Zapomniana rezydencja i odkrycia archeologów

Najstarszy, drewniany dwór królewski z II połowy XIV wieku znajdował się w rejonie rynku. Na przełomie XIV i XV wieku zbudowano nową, murowaną siedzibę na północ od miasta – Zamek w Radoszycach.Rezydencję wzniesiono na piaszczystym wzniesieniu zwanym „Wyspą Zamkową”, pośród niedostępnych mokradeł, otaczając ją nawodnioną fosą i parkanem. Głównym obiektem była murowana Kamienica Wielka – dwukondygnacyjny gmach z cegły na kamiennym fundamencie.Jak wynika z zachowanych inwentarzy, wewnątrz mieściła się szeroka sień z dwoma oknami oraz trzy pokoje w układzie amfiladowym. Na piętrze znajdowała się reprezentacyjna sień, izby oraz zamkowa kaplica z przylegającą murowaną salką w formie wieżyczce pod gontowym dachem.Z czasem gmach przekształcił się w siedzibę starostów niegrodowych i zaczął niszczeć. W XVIII i XIX wieku budynek rozebrano, a większość zabytkowych murów spoczęła pod ziemią.Podczas badań archeologicznych pod kierunkiem prof. Leszka Kajzera odsłonięto dolne partie murów z kamienia wapiennego oraz odkryto zarys dawnej drewnianej studni. Obiekt wykonany z dębowych desek o grubości 8 cm i pół-belek spoczywał zasypany głazami na głębokości ponad 1,5 metra.

Piwnica „Winiarnia” i renesansowy skarbiec-lamus

Choć główna bryła pałacu zamkowego nie przetrwała na powierzchni, do naszych czasów zachowały się bezcenne relikty dawnego zespołu podworskiego:

  • Piwnica „Winiarnia” - To jedyny zachowany na powierzchni fragment dawnej Kamienicy Wielkiej. Ten podpiwniczony budynek stanowi skrajną, zachodnią część dawnego pałacu zamkowego.
  • Skarbiec-lamus. Tuż obok stoi kwadratowy, murowany z kamienia budynek z około 1600 roku ze sklepieniem kolebkowym. Posiada rzeźbione, piaskowcowe ościeża drzwiowe, kamienne obramienia okienne oraz oryginalne, żelazne okiennice oprawione w ołów. Służył dawniej jako ognioodporny magazyn na kosztowności i dokumenty.

Cały ten obszar tworzy dziś zabytkowy zespół podworsko-zamkowy, otoczony naturalnym krajobrazem pól i łąk.

Co jeszcze warto zobaczyć w Radoszycach?

Odwiedzając Radoszyce w poszukiwaniu śladów dawnych królów, warto poświęcić chwilę na spacer po centrum miejscowości:

  1. Średniowieczny rynek. Zachował tradycyjny układ urbanistyczny oraz kameralną zabudowę.
  2. Kościół pw. św. Piotra i Pawła. Gotycka świątynia ufundowana przez Kazimierza Wielkiego w 1364 roku do dziś stanowi dominantę w krajobrazie miasteczka.
  3. Dawne tereny parkowe.  W sąsiedztwie dawnego folwarku zachowały się pozostałości zabytkowego parku podworskiego.

Radoszyce to znakomity cel na weekendową wycieczkę dla każdego, kto lubi odkrywać słynne karty historii ukryte w niepozornych miejscach.

Słodki przystanek na trasie - od autora

Po spacerze śladami królów i odszukaniu ukrytych w ziemi fundamentów warto zrobić sobie krótką przerwę. Tuż przy rogu jednej z kameralnych uliczek prowadzących w stronę kościoła działa niepozorna, lokalna lodziarnia. Serwują tu wyśmienite lody rzemieślnicze, tworzone według tradycyjnych receptur. W upalny dzień gorąco polecam spróbować ich sorbetów – zwłaszcza mocno orzeźwiającego cytrynowego oraz wyrazistego, głębokiego w smaku sorbetu z czarnej porzeczki. To idealne zwieńczenie historycznego spaceru po Radoszycach!

Lista źródeł wykorzystanych do przygotowania artykułu:

  • Leszek Kajzer, Uwagi na marginesie badań zamku królewskiego w Radoszycach koło Końskich 
  • Gminny program opieki nad zabytkami gminy Radoszyce na lata 2023–2026
  • Portal Zamki znane i nieznane (Zamek w Radoszycach) 
  • Artykuł Zamek w Radoszycach (Wolna encyklopedia) 
  • Portal Dawne Kieleckie (RADOSZYCE Kościół parafialny) .
  • Serwis PTTK Oddział w Końskich (Radoszyce)