Wyścig z czasem przy ulicy Berezów
Sytuacja jest dynamiczna. Cała operacja musi zostać przeprowadzona błyskawicznie, ponieważ ekipa dezynfekująca wchodzi na teren schroniska punktualnie o godzinie 10:00. Aby prace mogły przebiegać sprawnie i bezpiecznie, żaden pies nie może zostać w boksie.
Akcję zaczynamy już od godziny 9:00 rano. Chcemy, aby w ciągu tej godziny wszystkie psy wyszły poza teren schroniska – wyjaśnia Agnieszka Marszałek Zyzik, opiekunka w schronisku Tulimy Łapki. Skala potrzeb jest ogromna, bo pod opieką placówki znajduje się obecnie około 80 czworonogów.
Schronisko Suchedniów, mieszczące się przy ulicy Berezów 85a, liczy na pełną mobilizację wolontariuszy. Bez ich obecności wyprowadzenie tak dużej liczby psów w tak krótkim czasie będzie po prostu niemożliwe.
Wolontariusze dla psów. Co trzeba wiedzieć?
Do pomocy zaproszone są przede wszystkim osoby pełnoletnie. Organizatorzy podkreślają, że proces rejestracji musi być rzetelny, dlatego każdy, kto po raz pierwszy chce wesprzeć schronisko Tulimy Łapki, powinien zabrać ze sobą dokument tożsamości.
Ktoś, kto jeszcze nigdy wcześniej nie był u nas, musi mieć ze sobą dowód osobisty, abyśmy mogli umieścić dane w rejestrze – dodaje Agnieszka Marszałek Zyzik. Jest to standardowa procedura mająca na celu kontrolę nad tym, komu powierzane są zwierzęta.
Przewiduje się, że spacer z psami potrwa około dwóch godzin. Tyle czasu potrzebują specjaliści, aby dokładnie odkazić kojce i pomieszczenia gospodarcze. Dla psów, które spędzają większość czasu w zamknięciu, będzie to nie tylko konieczność, ale też rzadka okazja do dłuższej aktywności i kontaktu z człowiekiem.
Pomoc dla schroniska zakończona wspólnym ogniskiem
Organizatorzy zadbali o to, aby sobotnia akcja nie była tylko ciężką pracą, ale też okazją do integracji lokalnej społeczności, której los zwierząt nie jest obojętny. Po wyprowadzeniu psów, wolontariusze nie zostaną pozostawieni sami sobie.
Na terenie popularnych „Oczu Ziemi” w Suchedniowie zapłonie ognisko. Na miejscu będzie czekał poczęstunek dla wszystkich osób, które poświęcą swój sobotni poranek na wsparcie placówki.
Będą rozdawane mapy dla osób zainteresowanych, więc każdy bez problemu trafi na miejsce, by posilić się i odpocząć – zapowiadają pracownicy schroniska. To ma być gest wdzięczności za zaangażowanie, które dla Tulimy Łapki jest obecnie na wagę złota.
Dezynfekcja schroniska to fundament zdrowia
Planowana dezynfekcja schroniska to kluczowy element dbania o dobrostan podopiecznych. W miejscach takich jak to, regularne odkażanie boksów i korytarzy pozwala uniknąć rozprzestrzeniania się niebezpiecznych wirusów, takich jak parwowiroza, która niedawno dotknęła niektóre zwierzęta w placówce.
Schronisko Tulimy Łapki, które przejęło opiekę nad psami po dawnym „Barosie”, sukcesywnie poprawia warunki bytowe zwierząt. Dzięki wsparciu darczyńców i gmin, z którymi podpisano umowy, miejsce to zmienia się na lepsze, jednak takie akcje jak sobotnia wymagają bezpośredniej obecności ludzi o wielkich sercach.
Każdy, kto chce pomóc, proszony jest o stawienie się w sobotę, 23 maja, o godzinie 9:00 pod adresem ul. Berezów 85a w Suchedniowie. To tylko dwie godziny, które dla 80 psów oznaczają czysty boks i bezpieczny powrót do zdrowia.
