Duch lasu pod Starachowicami! Mieszkaniec nagrał tajemnicze zwierzę – przyrodnik potwierdza "to ryś"

2026-04-29 13:08

Kilka dni temu jeden z mieszkańców Starachowic przecierał oczy ze zdumienia. Udało mu się nagrać filmik z „niezidentyfikowanym”, wielkim zwierzęciem, które wylegiwało się w zaroślach. Nagranie błyskawicznie zelektryzowało lokalną społeczność i miłośników przyrody. Zagadkę postanowił rozwiązać znany przyrodnik, Jacek Major. Zaledwie dzień później wykonał on zdjęcie, które rozwiewa wszelkie wątpliwości – w lasach wokół Starachowic zamieszkał ryś.

Duch lasu pod Starachowicami! Mieszkaniec nagrał tajemnicze zwierzę – przyrodnik potwierdza to ryś

i

Autor: Jacek Major/ Archiwum prywatne Duch lasu pod Starachowicami! Mieszkaniec nagrał tajemnicze zwierzę – przyrodnik potwierdza "to ryś"

To niezwykle rzadkie wydarzenie, ponieważ rysie to prawdziwe „duchy lasu”, które zazwyczaj unikają kontaktu z ludźmi. Zdjęcie wykonane przez Jacka Majora, które prezentujemy w artykule, jest dowodem na to, że te piękne drapieżniki czują się u nas coraz pewniej.

„To ewidentny ryś” – Jacek Major o szczegółach obserwacji

Przyrodnik Jacek Major, który od lat monitoruje lokalną faunę, podszedł do tematu z dużą ostrożnością i profesjonalizmem. Jak sam przyznaje, nagranie od mieszkańca poddał szczegółowej analizie.

Dokładnie przeanalizowałem to nagranie na wiele sposobów, analizując je niemal klatka po klatce. Moim zdaniem to bez wątpienia ryś. Przeprowadziłem również analizę porównawczą na podstawie zdjęcia, które do mnie trafiło. Wykorzystując widoczne na ujęciu elementy, jak drzewo o średnicy około 25–30 cm, oszacowałem odległość i wielkość zwierzęcia. Biorąc pod uwagę, że trawa w tym miejscu ma ponad 20 cm wysokości, kot domowy – nawet tak dużej rasy jak Maine Coon – nie byłby tak wyraźnie widoczny. Powiększenie ukazuje charakterystyczny, okrągły pysk, krótką głowę oraz typowy kształt uszu. Wszystkie te cechy jednoznacznie wskazują na rysia - mówi Jacek Major. Przyrodnik kilkanaście godzin po analizie filmiku od mieszkańca Starachowic, sam z dużej odległości uwiecznił zwierzę! 

Duch lasu pod Starachowicami! Mieszkaniec nagrał tajemnicze zwierzę – przyrodnik potwierdza to ryś

i

Autor: Jacek Major/ Archiwum prywatne Duch lasu pod Starachowicami! Mieszkaniec nagrał tajemnicze zwierzę – przyrodnik potwierdza "to ryś"

Choć rysie w okolicach Starachowic pojawiają się sporadycznie od około 8 lat, zazwyczaj są to osobniki przechodnie. Tym razem jednak obserwacja jest wyjątkowo dobrze udokumentowana. Jacek Major podkreśla, że mimo iż nasze lasy mają charakter gospodarczy, wciąż można w nich znaleźć dzikie zakątki idealne dla tego kota. 

W naszych stronach rysie pojawiają się zazwyczaj przejściowo. Ponieważ tutejsze kompleksy leśne mają charakter gospodarczy, tylko nieliczne enklawy zachowały swój pierwotny, dziki charakter. Są to przede wszystkim tereny podmokłe, obfitujące w zwalone drzewa, które stanowią dla rysia idealne miejsce do ukrycia się i przygotowania zasadzki. Choć ryś rzadko zagrzewa u nas miejsce na dłużej, takie stanowiska są dla niego kluczowe podczas wędrówki - dodaje przyrodnik.

Kim jest nasz tajemniczy gość?

Ryś euroazjatycki to jeden z największych drapieżników w Europie, a w Polsce jest gatunkiem ściśle chronionym i bardzo rzadkim. Szacuje się, że w całym kraju żyje ich zaledwie od 167 do około 300 osobników. Oto kilka faktów o tym niezwykłym kocie, które warto znać

  • Mistrz kamuflażu. Dzięki swojemu ubarwieniu i nocnemu trybowi życia jest niemal nieuchwytny dla ludzkiego oka.
  • Niesamowity atleta. Ryś potrafi skoczyć na wysokość 2 metrów (by złapać ptaka w locie) i w dal na odległość aż 6 metrów.
  • Doskonały pływak. Choć to kot, woda mu nie straszna. Potrafi przepłynąć jezioro czy rzekę szeroką na 500 metrów. Nawet Wisła nie stanowi dla niego bariery.
  • Samotnik z terytorium. Dorosłe osobniki żyją samotnie i potrzebują ogromnych, „nieposprzątanych” lasów z dużą ilością zwalonych drzew

Dlaczego ryś wybrał Starachowice?

Przyrodnicy zauważają, że populacja rysia w Polsce powoli się rozszerza. Coraz częściej zwierzęta te wędrują z Karpat i wschodniej części kraju do Polski Centralnej, w tym do Puszczy Świętokrzyskiej. Jacek Major przypuszcza, że starachowicki ryś mógł przywędrować właśnie z południowo-wschodniej Polski, pokonując po drodze nawet Wisłę, co przy obecnych niskich stanach wód jest dla niego ułatwieniem.Należy jednak pamiętać, że życie rysia w pobliżu ludzi nie jest łatwe. Największymi zagrożeniami są dla nich rozpędzone samochody oraz fragmentacja lasów, która zmusza je do przekraczania niebezpiecznych dróg.

Ważny apel przyrodników

Choć wiadomość o rysiu budzi entuzjazm, Jacek Major apeluje o rozsądek i nieposzukiwanie zwierzęcia na własną rękę.

"Nie ujawniamy dokładnej lokalizacji obserwacji, aby uniknąć nadmiernej presji ze strony ludzi, co mogłoby doprowadzić do zniszczenia siedliska i niepokojenia zwierzęcia. Ryś prawdopodobnie i tak już zmienił swoje położenie. Pamiętajmy, że jeśli spotkamy dzikie zwierzę, które nie wykazuje lęku przed człowiekiem, powinniśmy zachować szczególną ostrożność. Należy unikać kontaktu, zachować bezpieczny dystans i spokojnie się oddalić, rezygnując z prób wykonywania zdjęć z bliska, co jest kluczowe zarówno dla naszego bezpieczeństwa, jak i spokoju drapieżnika" - mówi Jacek Major

Pojawienie się rysia to dowód na niezwykłe bogactwo przyrodnicze okolic Starachowic. Cieszmy się tą wiadomością, ale pozwólmy „duchowi lasu” żyć w spokoju, by mógł jak najdłużej cieszyć oko (choćby tylko na zdjęciach) kolejnych pokoleń pasjonatów natury.