Oto subiektywny przewodnik po miejscach, które musisz wpisać na swoją listę.
1. Zagnańsk: Spotkanie ze świadkiem historii i Królami Polski
Zagnańsk to punkt obowiązkowy, ale nie daj się zwieść pozorom – to coś więcej niż tylko „stare drzewo”. Dąb Bartek, najsłynniejszy polski pomnik przyrody, mierzy obecnie 28,5 metra wysokości, a jego obwód przy ziemi to imponujące 13,4 metra. Stojąc przed nim, czujesz autentyczny respekt przed czasem.
Co zobaczyć? Bartek ma obecnie blisko 700 lat i, mimo burzliwej historii (w tym pożaru w 1905 roku), jego kondycja jest oceniana jako dobra. Ciekawostką jest fakt, że leśnicy z sukcesem wyhodowali kilkaset „Bartusiów” – młodych dębów będących klonami giganta, a nawet udało się zebrać rzadkie u niego żołędzie.
Dlaczego na majówkę? Wokół dębu powstała nowa infrastruktura, w tym system monitoringu online i bezpieczne ogrodzenie, co pozwala na komfortowe zwiedzanie nawet przy większej liczbie turystów. Dla aktywnych Zagnańsk to świetna baza wypadowa – przez gminę przechodzi m.in. zielony szlak pieszy (26 km) prowadzący do Bliżyna przez rezerwat „Świnia Góra”. Można tam też zobaczyć nową atrakcję, czyli posągi królów Polski.
Praktyczna wskazówka: Samochód zostawisz na parkingu przy drodze 750. Czas zwiedzania samego dębu to ok. 30 minut, ale warto połączyć to z dłuższą wędrówką szlakiem.
Zobacz posągi Królów Polski w Zagnańsku na zdjęciach
2. Ćmielów: Gdzie porcelana świeci szmaragdem
Jeśli myślisz, że muzea ceramiki są nudne, Żywe Muzeum Porcelany w Ćmielowie wyprowadzi Cię z błędu. To pierwsze tego typu miejsce w Polsce, gdzie proces produkcji odbywa się na Twoich oczach.
Co zobaczyć? Największą atrakcją jest wejście do wnętrza starego pieca do wypału, który ma 22 metry wysokości i trzy kondygnacje. Zobaczysz tam film o produkcji, a później przejdziesz przez wszystkie etapy tworzenia słynnych figurek – od odlewania po ręczne malowanie. Absolutnym unikatem jest szmaragdowa porcelana, która dzięki dodatkowi zmielonego pyłu ze szmaragdów, świeci w specyficzny sposób, oraz różowa porcelana odtworzona według przedwojennej receptury.
Kolejną atrakcją w Ćmielowie jest Porcelanowy Rynek oraz odrestaurowany Zamek, który dla turystów otwarty będzie już 26 maja 2026.
Zobacz Porcelanowy Rynek w Ćmielowie na zdjęciach
3. Chmielnik: Podróż do świata, którego już nie ma
Chmielnik to dawny „sztetl” – miasteczko, w którym przed wojną polska i żydowska kultura przenikały się na każdym kroku. Dziś w dawnej XVIII-wiecznej synagodze mieści się Ośrodek Edukacyjno-Muzealny „Świętokrzyski Sztetl”.
Co zobaczyć? Punktem centralnym jest szklana bima – jedyna taka konstrukcja na świecie. Waży 3 tony i jest pełną rekonstrukcją dawnej, bogato zdobionej bimy, z której odczytywano Torę. Muzeum jest ultranowoczesne – dzięki hologramom i multimedialnym mapom poczujesz się, jakbyś spacerował po przedwojennych uliczkach.
Dlaczego na majówkę? W Chmielniku majówka to czas odkrywania smaków. Po zwiedzaniu koniecznie udaj się na degustację potraw kuchni żydowskiej (np. gęsina lub gefilte fisz) w lokalnych restauracjach.
- Praktyczna wskazówka: Bilet normalny kosztuje 15 zł. Na zwiedzanie z przewodnikiem po samym mieście (rynek, cmentarz) warto zarezerwować dodatkową godzinę.
Zobacz Chmielnik na zdjęciach
4. Gagaty Sołtykowskie: Rodzinny spacer sprzed 200 milionów lat
To miejsce to prawdziwy wehikuł czasu. Rezerwat przyrody położony niedaleko Odrowąża chroni coś, co elektryzuje nie tylko dzieci – autentyczne tropy dinozaurów.
Co zobaczyć? W zadaszonym pawilonie zobaczysz tzw. „Rodzinny spacer”, czyli ciągi śladów zauropodów o różnych rozmiarach, co dowodzi, że te wielkie gady opiekowały się potomstwem. Rezerwat słynie też z występowania gagatu (bitumicznej odmiany węgla), z którego dawniej wyrabiano piękną, czarną biżuterię.
Dlaczego warto? Trasa do tropów prowadzi przez las i malownicze drewniane kładki (ok. 2 km spaceru w jedną stronę), co jest idealnym pomysłem na aktywny wypoczynek w naturze.
- Praktyczna wskazówka: Wejście do rezerwatu jest bezpłatne i możliwe o każdej porze. Dojazd szutrową drogą pożarową nr 6 jest dobrze oznakowany.
Zobacz Gagaty Sołtykowskie na zdjęciach
5. Moje odkrycie roku: Jadwigów, czyli „Mała Holandia”
Jeśli szukasz odpowiedzi na pytanie, co zobaczyć w świętokrzyskim, by poczuć się jak w bajce, Jadwigów jest odpowiedzią. To niewielka wieś (licząca zaledwie 119 mieszkańców), która stała się turystycznym hitem dzięki pasji jednego gospodarstwa.
Wjeżdżając do Jadwigowa pod koniec kwietnia, oniemiałam. Przede mną rozpościerały się dywany tysięcy tulipanów, które w połączeniu z kwitnącymi wiśniami i żółtym rzepakiem tworzyły feerię barw, jakiej nie widziałem nawet w słynnym Keukenhof. To nie jest komercyjny park rozrywki – to sielska, autentyczna wieś, gdzie zapach kwiatów miesza się ze świeżym, wiejskim powietrzem. Spacerując między rzędami kolorowych kwiatów, poczułam spokój, którego próżno szukać w obleganych kurortach. To miejsce ma w sobie magię „slow travel”.
Dlaczego to hit na majówkę? To właśnie na przełomie kwietnia i maja kwitnienie jest najbardziej intensywne. To absolutny raj dla fotografów i fanów Instagrama.
- Praktyczna wskazówka: Wieś leży 63 km od Kielc. Aktualny stan kwitnienia najlepiej sprawdzać na profilu „Świętokrzyskie tulipany” na Facebooku przed samym wyjazdem.
Świętokrzyskie zamiast Zakopanego?
Województwo świętokrzyskie udowadnia, że pomysły na majówkę w Polsce nie muszą ograniczać się do sprawdzonych (i zatłoczonych) schematów. Znajdziesz tu ciszę w Jadwigowie, naukowe odkrycia w Sołtykowie i światowej klasy rzemiosło w Ćmielowie. Zamiast stać w kolejce na Giewont, wybierz spacer po szklanej tafli bimy lub podziwianie klonów dębu Bartek. To region, który wynagradza ciekawość i oferuje autentyczność, o którą w dzisiejszej turystyce coraz trudniej.
