Z indeksem syntetycznym na poziomie 3,51, Kije pewnie zajęły 129. miejsce w Polsce wśród blisko półtora tysiąca gmin wiejskich. Dla porównania, wiele okolicznych miejscowości ledwo mieści się w pierwszej tysiączce. Co sprawia, że to właśnie tutaj, 30 kilometrów na południe od Kielc, pieniądze płyną szerokim strumieniem, a mieszkańcy z dumą patrzą w przyszłość?.
Ranking zamożności. Kije w krajowej elicie
Podstawą do ogłoszenia tego finansowego sukcesu jest Ranking Finansowy Samorządu Terytorialnego w Polsce 2025, przygotowany przez zespół ekspertów pod kierownictwem dr Małgorzaty Gałeckiej z Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu. To najbardziej kompleksowe zestawienie w kraju, bazujące na twardych danych Regionalnych Izb Obrachunkowych.
Ranking ocenia gminy przez pryzmat siedmiu kluczowych wskaźników, takich jak udział dochodów własnych, wydatki inwestycyjne czy skuteczność w pozyskiwaniu środków z Unii Europejskiej. Wysoka pozycja Kijów to nie przypadek, ale efekt konsekwentnej strategii, która zakłada, że „małe” wcale nie musi oznaczać „biedne”.
Sytuacja mieszkańców. Smart Village w praktyce
Życie w małych miastach i wsiach często kojarzy się ze stagnacją, ale Kije przełamują ten stereotyp. Gmina postawiła na model Smart Village, który ma przyciągać nowych mieszkańców i inwestorów. Budowa nowoczesnego ośrodka zdrowia z pracownią rehabilitacji, rozbudowa kanalizacji oraz dbałość o sieć światłowodową to tylko niektóre z inwestycji, które bezpośrednio przekładają się na komfort życia.
"Tu nie czujemy się jak na głębokiej prowincji. Mamy świetne ścieżki rowerowe, nowoczesną bibliotekę i poczucie, że gmina o nas dba" – mówi jeden z mieszkańców. To podejście widać w danych: dochody budżetu gminy na 2024 rok zaplanowano na ponad 31 milionów złotych, co pozwala na realizację odważnych programów, takich jak „Wyprawka dla kijskiego Brzdąca”.
Potencjał, którego inni zazdroszczą
Co odróżnia Kije od uboższych samorządów? Przede wszystkim unikalne połączenie zasobów. Z jednej strony gmina posiada kolejową stację towarową w Woli Żydowskiej (linia LHS), która stwarza ogromny potencjał logistyczny i inwestycyjny. Z drugiej – stawia na turystykę przyrodniczą w sercu Ponidzia.
Symbolem nowoczesności jest powstające w Umianowicach Nidarium – Centrum Edukacyjno-Przyrodnicze z ogromnym akwarium pokazującym życie w rzece Nidzie. To turystyczny magnes, który ma sprawić, że Kije przestaną być tylko sypialnią dla pobliskich Kielc czy Morawicy, a staną się samodzielnym centrum wzrostu.
Między tradycją a ucieczką młodych
Mimo sukcesów finansowych, województwo świętokrzyskie zmaga się z bolesnym problemem depopulacji. Kije nie są tu wyjątkiem – saldo migracji i przyrost naturalny bywały w przeszłości ujemne. Jednak w przeciwieństwie do najbiedniejszych miasteczek regionu, tutaj walka o młodych ludzi trwa na poziomie konkretnych korzyści.
Dla seniorów gmina jest oazą spokoju z bogatą ofertą kulturalną instytucji „Kasztelania”, natomiast dla rodzin – miejscem, gdzie w szkołach i przedszkolach nie brakuje nowoczesnego sprzętu i zajęć dodatkowych.
Historia zapisana w murach
Bogactwo Kijów ma też swoje korzenie w odległej przeszłości. Tutejszy kościół św. Piotra i Pawła, nazywany „klejnotem Ponidzia”, stoi na wzgórzu od ponad 900 lat. Historia miejscowości jako dawnej siedziby kasztelanii i dekanatu rozciągającego się aż po Wiślicę, buduje silną tożsamość lokalną, która dziś pomaga w budowaniu nowoczesnego samorządu.
Sukces, który zobowiązuje
Czy Kije utrzymają tempo rozwoju? Strategia na lata 2022–2030 zakłada wydatki rzędu 131 milionów złotych na dalszą modernizację. To ambitny plan, który ma uczynić z tej gminy modelowe miejsce do życia w Polsce lokalnej.
Gdy słońce zachodzi nad doliną Nidy, oświetlając mury romańskiej świątyni, trudno nie odnieść wrażenia, że Kije znalazły złoty środek między szacunkiem do tradycji a bezwzględnymi wymaganiami nowoczesnej ekonomii. Pozostaje jednak pytanie: czy inne gminy regionu pójdą tą drogą, czy przepaść między „bogatą północą” a „biednym południem” powiatu będzie się tylko pogłębiać?
