Tajemnice świętokrzyskiego zamku. Sufitem sali jadalnej było... wielkie akwarium

2026-03-10 9:56

Choć dziś kiedy stajemy przed bramą zamku Krzyżtopór w Ujeździe widzimy jedynie monumentalną ruinę, to w XVII wieku ta budowla przyćmiewała rozmachem francuski Wersal. Wśród wielu legend i faktów dotyczących siedziby Ossolińskich, jedna wyjątkowo rozpala wyobraźnię. Mowa o sali jadalnej ze szklanym stropem, będącym dnem gigantycznego akwarium.

Zamek Krzyżtopór

i

Autor: Archiwum prywatne

Zamek Krzyżtopór w Ujeździe

Zanim Ludwik XIV, uczynił z Wersalu centrum europejskiego blichtru, w sercu dzisiejszego województwa świętokrzyskiego wyrósł gigant. Wybudowany w latach 1626–1644 przez wojewodę Krzysztofa Ossolińskiego, zamek Krzyżtopór był do czasu powstania Wersalu największą budowlą pałacową w Europie.

Konstrukcja łączyła funkcje obronne z niespotykanym dotąd przepychem. Budowla była swoistym kalendarzem wykutym w kamieniu: posiadała tyle baszt, ile kwartałów roku, sal tyle, ile miesięcy, pokoi ile tygodni, a okien dokładnie tyle, ile dni w roku. Jednak to, co działo się wewnątrz sal, przekraczało ramy ówczesnej wyobraźni.

Zamek Krzyżtopór. Akwarium z egzotycznymi rybami nad głowami

Największą zagadką i symbolem potęgi Ossolińskich był szklany strop w sali jadalnej. Wyobraźmy sobie magnacką biesiadę: dymiące półmiski, blask świec i... egzotyczne ryby pływające bezpośrednio nad głowami gości. Szklana tafla stanowiła dno ogromnego zbiornika, tworząc żywy, ruchomy obraz, który hipnotyzował biesiadników.

Klementyna z Tańskich Hoffmanowa tak opisywała to niezwykłe miejsce:

Na jednej wieży gdzie na piętrze naywyższem, piękny się znaydował okrągły pokoik z oknami na wszystkie strony, był dach szklanny płaski, z szeroką miedzianą obwódką; tam ze źródła będącego w obwodzie zamku, rurami sprowadzano wodę, a w niey pływały złote rybki.

Logistyczna zagadka XVII wieku

Dziś, w dobie zaawansowanej technologii, takie rozwiązanie wydaje się proste. Jednak w XVII wieku konstrukcja ta stawiała przed budowniczymi (prawdopodobnie pod wodzą Wawrzyńca Senesa) ogromne wyzwania:

  • Transport: Jak dowieziono egzotyczne ryby z basenu Morza Śródziemnego w czasach, gdy drogi niemal nie istniały?
  • Utrzymanie: Ryby ciepłolubne wymagają stałej temperatury i czystej wody. System rur doprowadzający wodę ze źródła musiał być precyzyjny i wydajny.
  • Wytrzymałość: Szkło musiało utrzymać masę ton wody, nie pękając pod wpływem ciśnienia ani różnic temperatur.

Choć sceptycy dopatrują się w akwarium jedynie magnackiej legendy, opis Hoffmanowej sugeruje, że system ten faktycznie działał, stanowiąc dowód na niebywałe ambicje i możliwości techniczne dawnej Rzeczypospolitej.

Zamek Krzyżtopór w Ujeździe. Zdjęcia

Historia zamku Krzyżtopór w Ujeździe

Budowę Zamku Krzyżtopór, określanego jako arcydzieło architektury, rozpoczął w latach 1621-1627 wojewoda sandomierski Krzysztof Ossoliński herbu Topór. Jego ambicją było stworzenie siedziby, która odzwierciedlałaby kosmos i jednocześnie była niezrównaną fortecą. Zamek został wzniesiony w typie „palazzo in fortezza”, czyli włoskiego połączenia pałacu z funkcjami obronnymi, zapewniającymi zarówno komfort mieszkańcom, jak i ochronę. W czasach swojej świetności Krzyżtopór był najpotężniejszą budowlą magnacką w Polsce, a aż do powstania Wersalu, największą budowlą pałacową w Europie.

Wymiary zamku do dziś robią wrażenie: miał 70 tysięcy m³ kubatury, zajmował 1,3 hektara powierzchni, a jego mury miały łączną długość 600 metrów. Do budowy wykorzystano ogromne ilości materiałów, w tym 11 tysięcy ton piaskowca kwarcytowego, 30 tysięcy dachówek, 200 tysięcy cegieł i milion kurzych jaj do wzmocnienia zaprawy murarskiej.

Unikatowy kształt budowli symbolicznie nawiązywał do kalendarza:

  • 4 baszty – symbolizowały liczbę kwartałów
  • 12 sal – odpowiadało liczbie miesięcy
  • 54 pokoje – symbolizowały liczbę tygodni
  • 365 okien – odpowiadało liczbie dni w roku

Zamek Krzyżtopór. Dlaczego warto odwiedzić?

Choć obecnie zamek jest ruiną, jego mury wciąż oddają skalę dawnej wielkości. Stając w miejscu dawnej sali jadalnej i patrząc w niebo tam, gdzie kiedyś znajdował się szklany strop z rybami, możemy poczuć dumę z historii, która choć tragiczna pełna była wizjonerskiego rozmachu.

Źródło: MCK Bełchatów

Starachowice Radio ESKA Google News