Powiązanie z zamachem na Rynku Głównym w Krakowie
Ujawnienie potrójnego zabójstwa w Ostrowcu Świętokrzyskim wiąże się bezpośrednio z brutalnym atakiem, do którego doszło w sobotę, 7 listopada, około godziny 15:00 na Rynku Głównym w Krakowie. To właśnie ten sam 24-letni mężczyzna wjechał na płytę Rynku i otworzył ogień do przypadkowych przechodniów.
Zamachowiec poruszał się czarnym samochodem marki Subaru i posługiwał się długą bronią typu wojskowego. W wyniku bezwzględnego ostrzału na miejscu oraz w szpitalach śmierć poniosło sześć osób — cztery kobiety i dwóch mężczyzn. Kolejnych piętnaście osób doznało obrażeń ciała, w tym dwaj interweniujący policjanci. Pościgi oraz wymiana ognia zakończyły się w rejonie skrzyżowania ulic Dietla i Stradomia, gdzie napastnik został postrzelony przez funkcjonariuszy, obezwładniony i przetransportowany w stanie ciężkim do szpitala.
Kwestia broni palnej i weryfikacja tożsamości
W toku prowadzonych czynności śledczy ustalili kluczowe powiązania materialne pomiędzy zbrodnią w Ostrowcu a zamachem w Krakowie. Samochód marki Subaru oraz broń palna użyta podczas ataku należały do zamordowanego ojca sprawcy.
Organa ścigania potwierdziły, że ojciec 24-latka posiadał oficjalne i legalne pozwolenie na broń palną, mając zarejestrowanych na siebie 11 jednostek broni. Podczas przeszukania pojazdu zabezpieczonego na miejscu zdarzenia policjanci odnaleźli kolejne egzemplarze broni oraz bardzo dużą ilość amunicji.
Jednocześnie Ministerstwo Obrony Narodowej kategorycznie zdementowało pojawiające się w przestrzeni publicznej doniesienia, jakoby sprawca był czynnym żołnierzem Wojska Polskiego. Oficjalny komunikat resortu obrony potwierdził, że mężczyzna nie pełnił służby wojskowej i nie miał żadnych związków z siłami zbrojnymi.
W tej chwili trwają czynności służb w Ostrowcu Świętokrzyskim.
Do sprawy w mediach społecznościowych odniósł się prezydent Ostrowca Artur Łakomiec
Jestem wstrząśnięty tragedią w Krakowie. Rodzinom i bliskim ofiar dzisiejszego ataku składam najszczersze wyrazy współczucia. Rannym życzę powrotu do zdrowia, a służbom dziękuję za ich bohaterską postawę. Z całą stanowczością potępiam ten brutalny akt przemocy. Policja potwierdziła, że sprawcą jest mieszkaniec Ostrowca Świętokrzyskiego. Apeluję o odpowiedzialność i opieranie się wyłącznie na oficjalnych ustaleniach. Osobom potrzebującym pomocy zapewniamy wsparcie psychologiczne za pośrednictwem Centrum Usług Społecznych w Ostrowcu Świętokrzyskim pod numerem telefonu 533 548 810. Mieszkańcy Ostrowca Świętokrzyskiego łączą się w żałobie z Krakowem i całą Polską - napisał Artur Łakomiec.