Przebieg ewakuacji i poszkodowana pracownica
Do rozszczelnienia instalacji doszło około godziny 16:30 w jednym z pomieszczeń hali produkcyjnej. Amoniak zaczął wydostawać się do wnętrza budynku. Jeszcze przed przyjazdem ratowników jedna z pracownic poczuła się źle i zasłabła. Została zabrana do szpitala z podejrzeniem podtrucia amoniakiem. Zaraz po wykryciu wycieku rozpoczęto opuszczanie zagrożonego terenu. Młodszy kapitan Damian Sławek ze stanowiska kierowania KP PSP w Starachowicach podał szczegółowe dane dotyczące przebiegu ewakuacji.
W sumie z zakładu ewakuowano 130 pracowników, 80 osób wyszło na zewnątrz przed naszym przybyciem, zaś decyzją dowodzącego akcją ratowniczą z zakładu ewakuowano jeszcze 50 osób
Ewakuacja objęła między innymi osoby przebywające w dwóch bezpośrednio zagrożonych pomieszczeniach.
Działania strażaków. Zakręcenie zaworów i wietrzenie hal
Na miejsce skierowano trzy zastępy Państwowej Straży Pożarnej – łącznie 12 strażaków z jednostki ratowniczo-gaśniczej. Strażacy podjęli akcję opanowania wycieku we współpracy z pracownikami zakładu. Przebieg akcji ratowniczej wyjaśnił mł. kpt. Damian Sławek
Do wycieku doszło w jednym z pomieszczeń na terenie hali zakładu. Działania strażaków na miejscu polegały na zabezpieczeniu terenu akcji, zakręceniu zaworów oraz monitorowaniu stężenia amoniaku w pomieszczeniach. Dodatkowo też pomieszczenia zostały wywietrzone przy pomocy specjalistycznych urządzeń.
Stan obecny - stały monitoring i powrót do pracy
Po usunięciu źródła wycieku i zabezpieczeniu miejsca zdarzenia część zakładu mogła wrócić do normalnego funkcjonowania. Pracownicy jednej z hal wznowili już swoje obowiązki. W hali, w której doszło do rozszczelnienia, nadal trwa wietrzenie oraz ciągłe pomiary stężenia amoniaku. Pracownicy zostaną tam wpuszczeni dopiero wtedy, gdy stężenie gazu spadnie do całkowicie bezpiecznego poziomu.
Podobne zdarzenie w tym samym zakładzie w 2023 roku
To nie pierwszy wyciek amoniaku w zakładzie przy ul. Krańcowej. Do analogicznego zdarzenia doszło tam w 2023 roku. Wówczas akcja miała jednak znacznie większy zasięg – ewakuowano wtedy 600 osób.