Śledztwo po pożarze przy ulicy Składowej w Starachowicach. Co znajdowało się w beczkach?

2026-08-21 14:43

Śledczy badają przyczyny pożaru dawnej piekarni w Starachowicach i zabezpieczają ślady na miejscu zdarzenia. Jednym z elementów dochodzenia będzie szczegółowa analiza tajemniczych substancji chemicznych odnalezionych wewnątrz spalonego budynku.

Strażak przy wozie gaśniczym podczas pożaru dawnej piekarni. O śledztwie w Starachowicach przeczytasz na Eska Starachowice.
Autor: KP PSP w Starachowicach/ Materiały prasowe

Pożar dawnej piekarni przy ulicy Składowej w Starachowicach

Przypomnijmy, że do pożaru w opuszczonym budynku po dawnej piekarni doszło w środę, 17 sierpnia nad ranem przy ulicy Składowej w Starachowicach. W akcji gaśniczej brało udział kilkanaście zastępów straży pożarnej. Ze względu na odnalezione wewnątrz nieznane substancje, na miejsce wezwano również specjalistyczną grupę chemiczną z Kielc wraz z pojazdem specjalnym z zapasem aparatów ochrony układu oddechowego. Akcja gaśnicza zakończyła się około południa.

Co sprawdzają śledczy?

Policjanci pod nadzorem prokuratora zabezpieczają ślady związane z pożarem dawnej piekarni w Starachowicach. Analizie mają zostać poddane nieznane substancje chemiczne, które znajdowały się w budynku.

W tym postępowaniu mówimy o bardzo wczesnym etapie czynności procesowych, trwają bowiem jeszcze w dniu dzisiejszym oględziny tego miejsca. Będziemy badać, w jaki sposób doszło do zaprószenia ognia, czy był to przypadek, czy też celowe działanie określonej osoby. Jeżeli tak, no to będziemy ustalać, kto jest sprawcą tego pożaru i przede wszystkim będziemy musieli też ustalić, czy to zdarzenie wypełnia znamiona pożaru w rozumieniu kodeksu karnego. Będziemy również badać, jakie substancje zostały ujawnione w pojemnikach i czy mają one bezpośredni związek z zaistnieniem pożaru w tym miejscu - powiedział nam Daniel Prokopowicz z Prokuratury Okręgowej w Kielcach.

Starachowice Radio ESKA Google News