Zderzenie samochodu osobowego z jeleniem na obwodnicy Wąchocka
Do kolizji doszło na wysokości miejscowości Parszów. Strażacy oraz służby ratunkowe sprawnie zabezpieczyli miejsce kolizji, oczyszczając jezdnię z rozlanych płynów eksploatacyjnych, aby uszkodzony pojazd oraz plama na nawierzchni nie stwarzały zagrożenia dla innych uczestników ruchu.
Nasze działania polegały na przykryciu czarną folią zwierzęcia, które znajdowało się na poboczu drogi i usunięciu rozlanych płynów eksploatacyjnych. Mężczyźnie, który autem podróżował sam nic poważnego się nie stało - powiedział nam Daniel Lipczyński z KP PSP w Starachowicach.
Auto osobowe zderzyło się z jeleniem na obwodnicy Wąchocka. Komentarze internautów
W sieci pojawiły się już pierwsze komentarze, po kolejnym niebezpiecznym zdarzeniu z udziałem dzikiej zwierzyny na nowym odcinku DK 42:
- To, niestety, nie pierwsze tego typu zdarzenie na obwodnicy. Brak zabezpieczeń oraz przejścia dla zwierząt jest dla mnie sytuacją niepojętą. Zwierzęta od dawna mają w tych okolicach szlak migracyjny, więc zdumiewa, dlaczego nie wzięto tego pod uwagę na etapie projektu budowy. Zdecydowanie kibicuję pomysłowi utworzenia w tym miejscu siatek ochronnych oraz przejścia dla zwierząt. Oszczędność? Bezpieczeństwo ludzi i zwierząt nie ma ceny.
- Kierowcy na szczęście nic się nie stało ( auto wiadomo - rozbite) i zawsze jest to najważniejsze. Ale dlaczego przez ludzka głupotę, chciwość, życie muszą tracić zwierzęta? Ile jeszcze ich zginie zanim ktoś odpowiedzialny za tą całą inwestycje w końcu ruszy głową i postawi siatki. Jak można było oddać do użytku drogę którą nie można bezpiecznie się poruszać?
- Druga sprawa to kierowcy, którzy uważają że ta droga to ekspresówka i jadą 120km/h lub więcej. To nie jest droga szybkiego ruchu. Szkoda tych zwierząt.
- Normalne nie ma zabezpieczeń czyli ma być tanio. Jedynie mnie dziwi przed Skarżyskiem te tunele i ten super wiadukt nad drogą. Może znaki są w lesie żeby zwierzyna tamtędy tylko przechodziła? A kilka metrów dalej zero ogrodzeń do samych Starachowic.
Kolejne potrącenie dzikiej zwierzyny na obwodnicy Wąchocka
Przypomnijmy, że to nie pierwsza tego typu, groźna sytuacja na nowej obwodnicy Wąchocka. Internauci wielokrotnie informowali o dzikich zwierzętach, które regularnie wchodzą na obwodnicę. W nocy 11 maja w okolicach miejscowości Rataje, osobowe Audi, którym podróżowały trzy osoby, potrąciło sarnę. Pasażerom auta nic poważnego się nie stało, ale zwierzę nie przeżyło zderzenia z samochodem. Do groźnej sytuacji, tym razem z udziałem łosia doszło na tej trasie kilkanaście dni wcześniej.
Przejścia dla zwierząt przy obwodnicy Wąchocka zgodne z zaleceniami
Przejścia dla zwierząt, naprowadzenia i wygrodzenia zostały zaprojektowane w lokalizacjach wskazanych w raporcie oddziaływania na środowisko jako szlaki migracyjne czyli w oparciu o realnie zdiagnozowane potrzeby. Na początkowym leśnym odcinku obwodnicy wybudowane zostało przejście górne dla zwierząt dużych, typu zielony most. Na innych odcinkach mosty i przepusty z funkcją przejść dla zwierząt. Na końcowym odcinku w okolicach zalewu w Starachowicach, są rozwiązania dla płazów.
Rozwiązania dostosowane są do wymogów, jakie winna spełniać droga klasy GP (główna ruchu przyspieszonego). Dopuszczalna maksymalna prędkość na dwujezdniowej drodze klasy GP to 100 km/h w terenie niezabudowanym, jeśli nie ma innych ograniczeń. Na obwodnicy Wąchocka wybudowaliśmy także trzy jednopoziomowe skrzyżowania z sygnalizacją świetlną - informowała nas w maju Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad.