Poranne dachowanie w Wąchocku. Dwie osoby trafiły do szpitala

Do niebezpiecznego wypadku drogowego doszło dziś nad ranem w Wąchocku na ulicy Tysiąclecia. Tuż po godzinie 4:00 nad ranem doszło do dachowania osobowej Skody. Autem podróżowali kobieta w wieku 22 lat i 23-letni mężczyzna. Oboje trafili do szpitala.

Strażacy pracują przy srebrnym aucie leżącym na dachu w zaroślach. O wypadku w Wąchocku przeczytasz na Eska Starachowice.
Autor: OSP Wąchock/ Materiały prasowe Poranne dachowanie w Wąchocku. Dwie osoby trafiły do szpitala

Poranne dachowanie w Wąchocku

Po godzinie 4:00 nad ranem służby otrzymały zgłoszenie o wypadku drogowym na ulicy Tysiąclecia w Wąchocku. Wynikało z niego, że dachowało osobowe auto, a jedna osoba została zakleszczona w pojeździe. Na miejscu zdarzenia równocześnie pojawiły się zespoły ratowników medycznych i strażaków. Osobową Skodą podróżowali kobieta (22 lata) i 23-letni mężczyzna, oboje zdołali opuścić pojazd przed przyjazdem służb. 

"Uczestnicy tego zdarzenia zostali przetransportowani do szpitala, a nasze działania polegały na zabezpieczeniu miejsca wypadku" - powiedział nam dziś rano dyżurny KP PSP Starachowice. 

Co było przyczyną tego zdarzenia? O tym wstępnie powiedział nam oficer prasowy KPP Starachowice.

Do wypadku doszło po godzinie 4:00 nad ranem na ulicy Tysiąclecia w Wąchocku - mówi nam Paweł Kusiak oficer prasowy KPP Starachowice. 23-letni mężczyzna z niewyjaśnionych na ten moment przyczyn, na łuku drogi nie opanował auta i dachował. Skodą podróżowała jeszcze 22-letnia pasażerka. O wypadku służby poinformował świadek, który udzielił też pierwszej pomocy uczestnikom zdarzenia przy opuszczeniu auta. Policjanci na miejscu przebadali na obecność alkoholu we krwi kobietę, wynik to ponad 2 promile. Kierowca, 23-latek odmówił badania, a od obojga pobrano krew do badań laboratoryjnych na obecność alkoholu i innych środków odurzających - dodaje Paweł Kusiak.

Dotarliśmy też do świadka tego zdarzenia, który pomagał opuścić pojazd poszkodowanym. Jak nam powiedział "W momencie kiedy dotarłem na miejsce, kobieta była już poza autem, pomagałem wyciągnąć mężczyznę, to trwało chwile ze względu na uszkodzenia pojazdu. Oboje byli przytomni, ale mężczyzna miał mocno zakrwawioną twarz, a kontakt z nim był utrudniony". 

Starachowice Radio ESKA Google News